.RECENZJE · Wyd. Uroboros

„Druga szansa” Katarzyna Berenika Miszczuk

42636046_2097098830602491_40006924577538048_n

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł: Druga szansa
Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron: 336

Julia obudziła się w tajemniczym miejscu, w którym rozpoznała szpital. Nie wie jednak kim jest osoba, którą widzi w lustrze, nie wie również, jak w ogóle znalazła się w tym miejscu. Po czasie okazuje się, że cała jej rodzina zginęła w pożarze i jedynie jej udało się ocaleć. Mimo to, na skutek odniesionych obrażeń straciła pamięć.
Druga szansa, czyli nazwa ośrodka, powinna dawać wszystkim nadzieję. Tylko czy tak właśnie jest? Julia wciąż słyszy od pewnej wróżki, że czeka ją śmierć. Na dodatek wszyscy szepczą, kiedy tylko pojawi się w okolicy, no i ta nieznana, pojawiająca się ciągle i znikająca dziewczyna? O co w tym wszystkim chodzi? Julia przekonuje się, że nie może ufać ani personelowi, ani nawet samej sobie. Mimo to musi rozwikłać tę dziwną zagadkę i odkryć, dlaczego tak naprawdę się tu znalazła!

Jak często trafiają Wam się takie książki, od których nie sposób się oderwać i najchętniej rzucilibyście wszystko, by w spokoju przeczytać ją do końca? Mnie zdarza się to nieczęsto, choć ostatnio coraz częściej trafiam na takie tytuły. Szkoda tylko, że bardzo rzadko można poświęcić książce kilka godzin bez żadnej przerwy…

Gdybym tylko mogła, pochłonęłabym tę książkę od razu, bez przystanków, bez przerywania co kilkanaście minut. Istniałaby tylko książka i ja. Niestety konfrontacja z rzeczywistością bywa brutalna, ale… Mimo to miałam okazję przeczytać wyśmienitą historię, która porywa od samego początku i do końca trzyma w napięciu, mnożąc w głowie czytelnika kolejne pytania i próby rozwikłania tego, co wydarzy się dalej i jakie zakończenie przygotowała autorka.

Katarzyna Berenika Miszczuk po mistrzowsku buduje napięcie i kręci fabułą tak, że serce przyspiesza, a oddech na chwilę się zatrzymuje, by ogarnąć myśli galopujące w głowie niczym tabun dzikich koni, chociaż w kontekście Drugiej szansy powinnam napisać: niczym stado kruków szaleńczo trzepoczących skrzydłami. Autorka zaskakuje strona po stronie. W chwilach, w których wydaje się, że zna się rozwiązanie, okazuje się, że nic bardziej mylnego… Poszukiwania rozwiązania rozpoczynają się na nowo.

Autorka ma niebywale lekkie piór, co przekłada się na tempo czytania i przyjemność, jaka z niego płynie. Dynamiczne opisy utrzymane w ponurej kolorystyce, potęgują niepokój, który towarzyszy czytelnikowi do samego końca. Sposób, w jaki Katarzyna Berenika Miszczuk buduje napięcie, powoduje dreszcze przebiegające wzdłuż kręgosłupa, a mrok skrywający się między stronami pochłania niczym wir wodny, wciągając pod powierzchnię.
Dialogi są ich [opisów] idealnym uzupełnieniem. Potęgują emocje, jakie wzbudza książka.

Kreacje bohaterów charakteryzują się dopracowaniem, a co za tym idzie ich wiarygodnością. Wydają się być prawdziwi, jakby za chwilę mieli opuścić książkę i stanąć tuż obok. Postaci poboczne budują klimat, stanowią także uzupełnienie postaci Julii i Adama, którzy przewodzą całej historii.

Druga szansa to lektura, która zapewni Wam wiele rozmaitych doznań. Na długo zagnieździ się w waszej pamięci, nie pozwalając zapomnieć, o tym, co tkwi wewnątrz niej i ludzkiej świadomości. Jeśli lubicie mroczne historie podszyte nutą fantastyki, w których roi się od wszelakich emocji i nie boicie się szybszego bicia serca, którego wcale nie powoduje soczysty romans, a tajemnica owiewająca tę książkę – koniecznie się za nią zabierzcie.

Gorąco polecam!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Uroboros (Grupa Wydawnicza Foksal).

a_michalina

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s