.RECENZJE · Wyd. Novae Res

/Przedpremierowo/„Mroczny dwór. Narzeczona wiatru” Anna Piróg

38668237_301322630443187_5134843134210998272_n

Autor: Anna Piróg
Tytuł: Mroczny dwór. Narzeczona wiatru
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 368

Ziemie polskie, lata trzydzieste XIX wieku. Wiszące nad rodziną Orszańskich widmo bankructwa sprawia, że młoda Anna musi się przeprowadzić do posiadłości o niepokojącej nazwie Mroczny Dwór. Wkrótce okaże się, że to dziwne miejsce kryje w sobie mnóstwo tajemnic – jedną z nich jest jego prawowity właściciel, który nie zamierza opuszczać swojego majątku i ma wobec Anny pewne plany…

Sądziłam, że etap wampirycznych powieści fantasy mam już za sobą, jednak nic bardziej mylnego. Na pewno miłość moja z lat szczenięcych do tych postaci nie została wskrzeszona, ale od czasu do czasu przydaje się wrócić na „stare śmieci” i powspominać… Edwarda i Bellę. 😉

Zastanawiałam się, co napisać o tej książce i jak ją ocenić, bo z jednej strony fajnie się ją czytało, z drugiej… no cóż, do ideału trochę jej brak. No i to widmo Edwarda i Belli, które miałam niemal non stop przed oczami, gdy główni bohaterowie przejmowali dowodzenie… bo to taka starsza wersja Meyerowskiej pary, zachowują się niemal identycznie. :O
Dodatkowo z racji tego, że akcja rozgrywa się w XIX wieku, powieść stylizowana jest na ówczesną modłę, mam tu na myśli głównie dialogi, które w dużej części idealnie wpasowywały się w ten klimat, jednak autorka zaliczała wpadki, niektóre bowiem trąciły mocno współczesnością, a wówczas ta mroczna aura, którą skrzętnie budowała, pryskała niczym bańka mydlana, pozostawiając odrobinę niesmaku i wytrącając czytelnika z rzuconego na niego uroku – momentami można przepaść w opisywanych wydarzeniach, ale…

…bohaterowie. Przyznam, że już dawno nie miałam do czynienia z tak infantylnymi dorosłymi postaciami. Jak na 30-latkę Anna, no cóż, zachowywała się jak nieogarnięta 15-latka. Zachowywała się irracjonalnie, bezmyślnie, a momentami wręcz masochistycznie, jakby mimo wszystko poniżanie jej przez innych, głównie rodzinę sprawiało jej w pewnym sensie przyjemność! Gdybym tylko taką dorwała w swe ręce… choć nie sądzę, by wstrząśnięcie nią cokolwiek dało.
Amant zaś, także nie należy do specjalnie ogarniętych i zdecydowanych! Wszystko obojgu zmienia się jak w kalejdoskopie – kochają się i nienawidzą na, nie mogąc się zgrać… Ach i to pretensjonalne imię głównego bohatera – mając na uwadze, że imiona pozostałych bohaterów są imionami polskimi, a jego rodzice robili wszystko (!), by ich nie odnaleziono, zmienili imiona etc. to nadanie dziecku takiego imienia… bynajmniej było niewyróżniające się, no i przede wszystkim gryzło się i z jego nazwiskiem i z całą tą otoczką.

Dużym plusem tej powieści jest nastój, jaki udało się zbudować autorce. Czytając, ma się poczucie, że czas stanął i kroczymy dziewiętnastowiecznymi ścieżkami wraz z bohaterami. Anna Piróg sprawie dobierała słowa, tworząc opisy miejsc, troszkę gorzej było z dialogami, które poza wspominanym gubieniem stylistyki, bywały też nieco sztuczne. Książka ma lepsze i gorsze momenty, raz można wyczuć odrobinę napięcia, innym razem można dostać szału w związku z wydarzeniami. Akcja jest spójna, choć niektóre wydarzenia są abstrakcyjne, żeby nie powiedzieć, że absurdalne, nawet patrząc przez pryzmat gatunku.

Anna Piróg ma lekkie, przyjemne pióro. Zamysł na Mroczny dwór był naprawdę zacny, poległo jednak wykonanie, oczywiście nie tak całkowicie. Brakło może odrobinę dynamizmu, z drugiej strony ta nieśpieszność dodawała tej historii uroku. Być może, o ile ukaże się kontynuacja, autorka zaskoczy czytelników nie tylko poprowadzeniem losów bohaterów, ale znacznie lepszym warsztatem.

Decyzję, o tym, czy chcecie przeczytać tę powieść, zostawiam Wam, koniec końców nie czuję bym zmarnowała czas na Mroczny dwór. 🙂

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s