.RECENZJE · Wyd. Edipresse Książki

„Obca w świecie singli” Krystyna Mirek

37790572_2081820098514529_8848577337881526272_n

Autor: Krystyna Mirek
Tytuł: Obca w świecie singli
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 352

Podobno na planecie singli można znaleźć szczęście. Są tacy, którzy wprowadzili się na nią świadomie i bardzo sobie chwalą.
Karolinę i Jakuba w to nieznane miejsce niespodziewanie wyrzuciło życie. Oboje w krótkim czasie bardzo wiele stracili i zawiedli się na najbliższych. Czują się obco na planecie singli. To nie jest ich świat. Nie wierzą już w miłość, nie potrafią nikomu zaufać.
Karolina chce się poświecić wyłącznie wychowywaniu córeczki oraz ratowaniu upadającej restauracji. Jak może chroni swoje dziecko przed obojętnością jego ojca. Jakub chciałby móc uczestniczyć w wychowaniu swojego dziecka, ale jego partnerka postanawia go ukarać i skutecznie mu to uniemożliwia.
Tych dwoje postanowi pomóc sobie nawzajem. Staną się najlepszymi singlami, jakich kiedykolwiek widziano. Silni i niezależni. Ale czy w życiu tylko o to chodzi? Czy naprawdę tylko na tym im zależało?

Ogromnie cieszyłam się na lekturę kolejnej powieści Krystyny Mirek, którą uwielbiam od czasów Sagi Cantendorfów. Do tej pory nie miałam problemu z wczytaniem się w kolejną historię, zważywszy, że zazwyczaj prawie od pierwszej strony przepadałam na amen, do samego końca nie odrywając się od książki. I jakieś było moje dziwienie, gdy zaczynając Obcą w świecie singli, miałam ochotę wyrzucić ją przez okno, nie mogąc uwierzyć, że to książka Krystyny Mirek! Gdybym nie miała przed oczami okładki i nie widziała, co jest na niej napisane, nie uwierzyłabym, że to jej powieść. Byłam zawiedziona…
Do około setnej strony historie Karoliny i Jakuba ciągną się jak guma w… sami wiecie i wierzcie mi, nic nie zapowiada, że cokolwiek się zmieni. Przewracałam kolejne strony ze znudzeniem, nie oczekując zupełnie nic, poza tym, że w miarę szybko dotrę do ostatniej strony i odłożę książkę na półkę.

I nagle zdarzył się cud, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, fabuła nabrała i kolorów, i tempa, i wreszcie odnalazłam uwielbianą Krystynę Mirek. Może nie tak od razu, bo troszkę to trwało, nim wydarzenia faktycznie nabrały rumieńców, ale to był ten moment, ta iskierka dająca nadzieję, że teraz będzie już z górki. I było. Rewelacyjnie!

W Obcej w świecie singli bohaterowie mierzą się z samotnością, każdy z innym jej obliczem. I tak autorka odmalowuje obraz osoby, która świadomie decyduje się na bycie samą i wszelkie znaki na niebie i ziemi świadczą, że taka sytuacja jej odpowiada, ale czy aby na pewno tak jest?
Kolejny obraz to samotność będąca skutkiem zdrady partnera, która wkracza w życie człowieka nagle, gwałtownie i burzy wszystko to w co wierzył i miał za pewnik. I w końcu obraz samotności w związku spowodowana ciągłą nieobecnością drugiej osoby, która [nieobecność] dzień po dniu oddala ich od siebie, przez co zmusza do podjęcia stanowczych kroków.

Krystyna Mirek odmalowuje smutny obraz współczesnych realiów, związków i uczuć, które jakby schodziły na dalszy plan, ustępując miejsca innym rzeczom, pytanie tylko, czy to, co plasuje się na górze listy, faktycznie jest tego warte?

Bohaterowie wykreowani przez autorkę wydają się być normalnymi ludźmi, którzy mają i wady i zalety, ale… o ile postać Karoliny bardzo przypadła mi do gustu, to jak szybko pozbierała się w zaistniałej sytuacji, choć miała i gorsze momenty i chwile zwątpienia – pełen podziw. Postać Jakuba na początku delikatnie mnie irytowała, bo co jak co, ale nabruździł sobie w papierach na własne życzenie, czekając jak szczeniaczek, na obiecaną nagrodę, której coraz mocniej wypatrywał, pomimo wydłużającego się w nieskończoność czasu oczekiwania… Niemniej i na opamiętanie przyszła pora, a wówczas okazał się mężczyzną nieomal idealnym. 🙂

W ogólnym rozrachunku Obca w świecie singli to bardzo dobra powieść (pomimo tego początku), która jeśli tylko da jej się szansę, zapewni kilka przyjemnych godzin w innej rzeczywistości. 🙂 Lekka, słodko-gorzka historia o życiu, w którym czasem musi się coś zadziać, czasem coś naprawdę wielkiego, by dotarło do człowieka to i owo oraz by spojrzał na siebie i swoje życie z innej perspektywy. Czy lepszej? Któż to wie, ale… kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, jak to mawiają…

Polecam!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s