.RECENZJE · Wyd. OMGBooks

/Premierowo/ „Adam” Agata Czykierda-Grabowska

35844696_2022442704452269_3280345671059636224_n

Autor: Agata Czykierda-Grabowska
Tytuł: Adam
Wydawnictwo: OMGBooks
Liczba stron: 448

Adam nie zaznał w życiu szczęścia. Po trudnym dzieciństwie i tragicznej śmierci matki trafił do domu tymczasowego, żeby doczekać osiemnastych urodzin. Później miał być zdany sam na siebie, sam stawiać czoła swoim lękom, koszmarom i niebezpieczeństwu, od którego nikt nie mógł go uchronić. Nie spodziewał się, że los postawi na jego drodze dziewczynę o zielonych oczach i wielkim sercu, które czuje zbyt mocno. Nie wiedział, że ona także skrywa bolesną tajemnicę, której dotychczas nikomu nie wyjawiła. Nie mógł przewidzieć, że zrodzi się między nimi miłość – czysta i młodzieńcza, ale też namiętna i obezwładniająca. Miłość, która uratuje ich na tysiąc różnych sposobów.

Kolejna powieść Agaty Czykeirdy-Grabowskiej za mną. Przyznam, że po tym, jak nieomal wszędzie atakowały mnie opinie, że to najlepsza powieść autorki, miałam zagwozdkę, czy te wszystkie „ochy” i „achy”, mają pokrycie w rzeczywistości. No i cóż… kolejny raz mam odmienne zdanie niż tłumy.

Przeczytanie Adama zajęło mi kilka godzin. Lektura jest obezwładniająca, porywa już od pierwszych stron i do samego końca trzyma w rosnącym napięciu, jak zakończy się ta historia. Początek jest z jednej strony stonowany, dający poczucie, że ta opowieść nie będzie czymś nadzwyczajnym, że to coś całkiem zwykłego, jednak na horyzoncie majaczą subtelne oznaki, że o zwyczajności nie może być mowy. W końcu to Agata Czykierda-Grabowska, która z na pozór zwykłych historii, czyni je niezapomnianymi. Adam wcale nie odbiega od tego „schematu”, ale nie jest taki, jak poprzednie powieści autorki. Wracając jednak do fabuły… z czasem akcja nabiera rumieńców, tajemnice i sekrety zaczynają się piętrzyć, jednocześnie dając miejsce na odpowiedzi, które budzą się w czytelniku. Autorka stopniowo buduje napięcie, które mniej więcej od połowy zaczyna wybuchać niczym fajerwerki… a następnie zostawia czytelnika w zawieszeniu, w chwili, w której dociera do ostatniego zdania…

Autorka tym razem rzuca czytelników na naprawdę głębokie wody. Molestowanie seksualne, pedofilia i cała ta mroczna otoczka, roztacza ponurą aurę i porusza najczulsze struny ludzkiej duszy. Wzbudza w człowieku gniew, bo takie rzeczy się dzieją, a wielu przypadkach społeczeństwo daje nieme pozwolenie, by tak się działo, nie reagując w żaden sposób, wręcz udając, że nic się nie dzieje. A to tylko jedna strona medalu, z drugiej są zmagania ofiary, która jest niczym zwierzę w potrzasku, próbujące się uwolnić… a cena ten wolności bywa brutalna.

Adam to także opowieść o niepełnej miłości, w każdym jej aspekcie. To obraz pokiereszowanej miłości macierzyńskiej, która nie zawsze jest taka, jaką chcielibyśmy widzieć i czuć; obraz zagubionej miłości, której poszczególne elementy nie do końca do siebie pasują, choć chcielibyśmy móc ułożyć cały obrazek. To obraz uczuć matek względem ich dzieci i uczuć ich dzieci względem nich samych. Historia o miłości, która powinna być tą pierwotną, bezwarunkową, a okazała się daleką od ideału.

I w końcu miłość między dwojgiem młodych ludzi, bardzo młodych, która kiełkuje na bardzo niepewnym gruncie. Ta pierwsza, młodzieńcza, która zostawia ślad w sercu na całe życie, która może okazać się również tą ostatnią, prawdziwą… Chcecie wiedzieć, jak to jest w przypadku Adama? Sprawdźcie 😉

Kto czytał jakąkolwiek powieść Agaty Czykierdy-Grabowskiej,ten wie, że jej styl jest nie do podrobienia. Autorka ma niebywałą lekkość , którą czuć na każdej ze stron, pomimo problemów bohaterów, które nie należą do lekkich i banalnych. Opisy i dialogi przesycone są emocjami, uczuciami i magią, którą w przypadku tej powieści odczuwa się dużo bardziej. Tym razem bowiem mierzymy się z nieco baśniowymi nutami, które tworzą słodko-gorzką opowieść o życiu w szerokim tego słowa znaczeniu.
Autorka pobudza wyobraźnie zręcznie kreślonymi opisami, które pozwalają kroczyć ścieżkami lasu wokół domu głównej bohaterki, poczuć lodowatą wodę na skórze i smak pierwszego pocałunku. To obrazy, w których chce się zanurzyć i trwać razem z bohaterami.

A bohaterowie… Hmmm… Najlepsze w nich jest chyba to, że są tacy normalni. Z wadami i zaletami, z problemami takimi, jak każdy inny człowiek. No może nie do końca z takimi samymi, ale nie mają supermocy i nie robią wszystkiego idealnie, albo w druga stronę… Są ludzcy, tacy zwyczajni, choć bohaterowie Agaty Czykeirdy-Grabowskiej nigdy tacy nie są, bo ze zwyczajności tworzy ona coś niezwyczajnego. 🙂
O Adamie i dziewczynie, o sercu, które czuje za mocno, nie będę się rozpisywać, ich dwoje poznacie w trakcie lektury, jednak nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła jakiegoś kwiatuszka (na razie niedosłownie), którym jest postać Michalinki – Michalinka uwielbiała słuchać opowieści snutych przed snem i do tej pory nic się nie zmieniło, 😉 uwielbiam słuchać opowieści przed snem 😉

Po skończonej lekturze zastanawiałam się skąd te hasła „najlepsza książka Agaty Czykierdy-Grabowskiej”. Zupełnie nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, bo ta historia, to zupełnie coś innego, coś, czego nie można ocenić przez pryzmat tamtych historii, ustawić je na jednym poziomie. Zacznijmy od tego, że tym razem mamy do czynienia z bardzo młodymi bohaterami, bo zaledwie nastolatkami – 16-latką i 17-latkiem, zatem powieść ta plasuje się w gatunku Young Adult, choć pod koniec ewoluuje w NA. Kolejna sprawa to sposób, w jaki autorka snuje opowieść, otulając słowa bajkową aurą i magią znaną z baśni, jakich inne książki autorki nie miały, a przynajmniej nie w takiej ilości. 🙂 W mojej ocenie w przypadku powieści Agaty Czykierdy-Grabowskiej nie ma lepszych i najlepszych powieści, każda jest inna, niepowtarzalna i na swój sposób niezwykła. A Adam jest szczególny, bo inny od pozostałych, ale nadal według mnie równie dobry, jak pozostałe, albo inaczej… poprzednie są równie dobre, jak Adam. 🙂

Ach, przy okazji czytania pierwszej książki autorki doczepiłam się do sławnych kwiatków, wówczas było ich dla mnie za dużo… Tym razem bardzo mi się podobały, bo było ich… mało 😉 ale jakieś były one zgrabne… 😉

Nie pozostaje mi nic innego, jak napisać, że koniecznie musicie przeczytać tę historię i poznać Adama osobiście, a także dopisać swoje zakończenie. 🙂 Adam jest bowiem kolejną powieścią na koncie Agaty Czykierdy-Grabowskiej, która zostawia ślad na czytelniczej duszy i to taki, który wcale nie znika z czasem, wręcz przeciwnie, uwydatnia się i tworzy niepowtarzalny wzór na tym delikatnym materiale.

Gorąco polecam!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu OMGBooks.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s