.RECENZJE · Wyd. SQN

„Basza Smaku” Saygın Ersin

36292654_2035527393143800_5654399753140568064_n

Autor: Saygın Ersin
Tytuł: Basza Smaku
Tytuł oryginału: Pir-i Lezzet
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 384

Imperium osmańskie, XVII wiek. Młody, wybitnie utalentowany kucharz, dzięki ogromnej biegłości w sztuce przyrządzania dań, dostaje się do pałacowej kuchni. Jego celem nie są jednak uznanie czy bogactwa, ale zemsta. Gdy chłopak przekracza mury pałacu, prawda powoli zaczyna wychodzić na jaw. Czyżby już tu kiedyś był? Stopniowo poznajemy sekrety jego dzieciństwa: brutalna masakra na rodzinie sułtańskiej, ucieczka z pałacu, droga do doskonalenia się w sztuce kulinarnej, niezwykli przewodnicy pomagający zdobyć niecodzienne umiejętności, a także Kamer – jego jedyna miłość i największa strata.

Od czasu do czasu lubię zboczyć na orientalną ścieżkę i zachłysnąć się powietrzem nasyconym zapachem przeróżnych przypraw i ziół, których nazw zapewne nigdy nie poznam. Od czasu do czasu mam ochotę na historie z dalekich krajów, które wabią kolorami, zapachami i odmiennymi obyczajami… A zatem jak to jest z Baszą Smaku?

Zabierając się za tę powieść, w zasadnie nie nastawiałam się na nic konkretnego, ot coś innego niż zazwyczaj. Historia opisana na kartach tej książki mnie nie zawiodła, wręcz oczarowała swoją tajemniczą aurą i tą nieśpiesznością w jej snuciu, co niewątpliwie nadaje jej baśniowy charakter. Z baśniami jednak mam ten „problem”, że dobrze mi się przy nich zasypia… przy Baszy Smaku również odpływałam w słodki niebyt, dzięki czemu mogłam dłużej delektować się tą historią.

Po drodze zachwycałam się opisami miejsc, które moja wyobraźnia żywo interpretowała, tworząc w mojej głowie nieomal baśniowe widoki. Chłonęłam zapachy, którymi otaczał się główny bohater i prawie wzrokiem pożerałam dania, które wychodziły spod jego ręki. Wraz z Kucharzem poznawałam jaki wpływ na poszczególne składniki mają gwiazdy i ówczesna wiedza medyczna oraz poszukiwałam odpowiedniego pytania, które stałoby się kluczem do poznania sekretu Baszy Smaku.

Poznałam również smak miłości, który tworzy paletę smaków i odcieni niedających się ująć żadnymi słowami. Tęskniłam wraz z Kucharzem i wypatrywałam szansy na ponowne spotkanie z jego ukochaną (absolutnie do niej nie wzdychając). 😉


Saygın Ersin ma niezwykle lekkie i przyjemne pióro. Czuć to wszystko na każdej stronie, w każdym zdaniu, słowie… Do tego plastyczność języka i sposób, w jaki bawi się słowem, zachwyca na każdej stronie, czyniąc tę historię przyjemną dla oczu, ale i duszy. Historia Kucharza wciąga bowiem od pierwszej strony i do samego końca trzyma w przyjemnym napięciu, co też wydarzy się dalej. Do tego w książce zachowana jest równowaga między dialogami a opisami, choć przeważają te drugie. I o ile opisy mnie zachwyciły, o tyle z dialogami miałam drobniusieńki problem, bo wydawały mi się trochę zbyt stonowane, tak jakby ktoś na siłę próbował przytłumić emocje, takie prawdziwe, żarliwe, wybuchowe.

Bohaterowie wykreowani przez Saygın Ersin tworzą uzupełniającą się całość. W teorii głównym bohaterem jest Kucharz, ja miałam jednak wrażenie, że nie ma głównej postaci, bo gdyby nie ci wszyscy ludzie dookoła młodego Baszy Smaku, powieść ta straciłaby bardzo dużo na swoim uroku. A wracając do samego Baszy, jak na wiek przystało, popełniał masę błędów, część nieświadomie, część świadomie… niemniej jak to uparcie podkreślał autor, młodość rządzi się swoimi prawami. I oczywiście nieważne jak się zaczyna, ważne, jak się kończy… a zakończenie, choć bardzo baśniowe, zachwyca i pozwala odłożyć książkę na bok ze spokojnym sercem.

Zatem jeśli macie ochotę na orientalną podróż po XVII-wiecznym Imperium Osmańskim, chcecie poznać sekret Baszy Smaku i chcecie delektować się cudownymi krajobrazami i zapachami, koniecznie sięgnijcie po tę książkę.

Gorąco polecam!

Recenzja napisana w ramach współpracy z Portalem DużeKa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s