.RECENZJE · Wyd. Kobiece

„Proroctwo cieni” Michelle Madow

36860426_2055647384465134_6206189096604270592_n.png

Autor: Michelle Madow
Tytuł: Proroctwo cieni
Tytuł oryginału: Elementals:The Prophecy of Shadows (Title #1)
Cykl: Elementals #1
Seria: Young
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 288

Nicole Cassidy zmuszona do zmiany miasta i szkoły nieoczekiwanie dowiaduje się, że jest wiedźmą. Jej nowi koledzy są mocno zdziwieni tym, że nie wiedziała o swoim pokrewieństwie z greckimi bogami, którym zawdzięcza niezwykłe umiejętności. Dziewczyna ma dużo do nadrobienia, bo lekcje w klasie ukrytej za biblioteką, nie zapowiadają się na łatwe. Reszta uczniów doskonale zna swoją historię i od dawna uczy się panowania nad swoimi mocami.
Kiedy na niebie pojawia się Kometa Olimpijska, Nicole i czterech uczniów zostają obdarzeni mocami żywiołów, ale zostaje też osłabiony portal, który chronił świat przed groźnymi potworami. Nicole, Kate, Chris, Blake i jego dziewczyna Danielle muszą stawić czoła Proroctwu, według którego tylko oni mogą przywrócić równowagę światu. Zadanie byłoby dużo łatwiejsze, gdyby pomiędzy Nicole i Blakiem nie zaczęło się rozwijać gorące uczucie, które może przeszkodzić w wypełnieniu ich zadania.

Mitologię grecką ubóstwiam od czasu pierwszego z nią spotkania. Od tego czasu, gdy tylko mam taką możliwość, czytam wszystko, co choćby w małym stopniu do niej nawiązuje. Od dawna marzyła mi się jakaś lekką i przyjemna powieść fantasy z bogami greckimi, herosami albo jakaś ciekawa aranżacja mitu. A co reprezentuje sobą pierwszy tom cyklu Elementals?

Proroctwo cieni to przede wszystkim szalenie szybka i przyjemna lektura, która wywoływała u mnie nieomal motyle w brzuchu, pomimo iż sama fabuła jest prościusieńka i banalna. Nie znajdziecie tutaj wielkich zaskoczeń i nieprawdopodobnych zwrotów akcji, a mimo to książka ta ma w sobie to coś, co nie pozwala przejść obok niej obojętnie. Historia Nicole i jej przyjaciół wciąga od samego początku i do samego końca trzyma w przyjemnym napięciu, chociaż szybkość wydarzeń może przyprawić o zawrót głowy… Wszystko dzieje się szybko, bardzo szybko… ale jaki to ma urok?!

Michelle Madow (wspominałam Wam, że uwielbiam swoje imienniczki? ;P ) ma niebywale lekki styl i taką czarującą nutę, która sprawia, że historia spod jej pióra mimo wszystko wydaje się być nieziemsko wyjątkowa. Autorka posługuje się niebywale plastycznym językiem, który pobudza wyobraźnię i pozwala przenieść się bezpośrednio do wydarzeń przez nią opisywanych, mogąc w ten sposób być ich uczestnikiem. 🙂

Jak już wspomniałam, opisy chwytają za wyobraźnię (bredzę prawda?), niemniej nie można zapomnieć o dialogach, które nadają tej historii jeszcze większego dynamizmu (jakby go było mało). Są lekkie, miejscami zabawne, miejscami całkiem poważne… w każdym razie są przyjemne dla oka i nie trącą sztucznością, więc czyta się je po prostu rewelacyjnie.

Bohaterowie wykreowani przez Michelle Madow… hmmm… tutaj mam zagwozdkę. Ogólnie to bardzo sympatyczna gromadka, no może poza Danielle, ale co to za książka bez czarnego charakterku? Niemniej jednak brakuje im historii, jakiejś przeszłości, która nadałabym im głębi i wyrazistości. Z drugiej strony to dopiero pierwszy tom, który ni mniej, ni więcej zapowiada rewelacyjną serię, więc liczę, że kolejne części uchylą rąbka tajemnicy… choć Nicole rozpracowałam od razu 😉 to znaczy jej pochodzenie, ale szczegółów dowiecie się, gdy sięgniecie po ten tytuł!

Zatem, jeśli lubujecie się choć odrobinę w mitologicznych klimatach, szczególnie w mitologii greckiej, lubicie Harry’ego Pottera i Percy Jacksona, wówczas lektura pierwszego tomu Elementals jest dla Was obowiązkową… oczywiście żartuję, ale weźcie ten tytuł pod uwagę, bo to idealna pozycja na to, by się zrelaksować i oderwać od szarości dnia codziennego… i przeżyć fajną przygodę 🙂

Polecam!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s