.RECENZJE · Wyd. Edipresse Książki

„Zioła na talerzu” Opracowanie zbiorowe

herbs

 

Autorzy: Zofia Cudny, Marta Dymek, Lara Gessler, Tomek Jakubiak, Samar Khanafer, Daria Ładocha, Grzegorz Łapanowski, Marieta Marecka, Marianna Medyńska, Eliza Mórawska-Kmita, Andrzej Polan, Paweł Sacha, Maia Sobczak, Jurek Sobieniak, Tomek Woźniak
Tytuł: Zioła na talerzu
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 239

W ostatnich czasach zwiększyła się świadomość społeczeństwa na temat jedzenia, sposobu jego przyrządzania i przechowywania. Zwracamy również uwagę na smak i przyprawy oraz zioła, które potrafią pokręcić niejedno danie. Wydawnictwo Edipresse Książki wraz z kucharzami i blogerami przygotowało więc publikację, w której przybliżają nam sekrety piętnastu ziół, które w znacznej części znamy wszyscy, choć pojawiaj się również nieco egzotyczny wątek.

Tajemnicą nie są ich nazwy, więc poczytacie co nieco o bazylii i jej tajskiej odmianie, kolendrze, lubczyku, majeranku, mięcie, melisie, oregano, pachnotce, pietruszce, rozmarynie, rukwi wodnej, szałwii, szczawiu i tymianku.
Każde z ziół omawiane jest przez jedną ze wspomnianych (w autorach) osób. Przyznam, że część opowieści jest naprawdę przyjemną lekturą, a w dodatku ciekawą. Szczególnie podobały mi się historie opisane przez Larę Gessler, Darię Ładochę i Maiję Sobczak, bo miały w sobie taką nieco bajkową nutę i po prostu to „coś”, co powoduje, że ta, a nie inna historia zapada w pamięć. Część z tych historii jest bardzo lakoniczna i taka trochę jakby obca. Wspomniane przeze mnie wyżej Panie w swoich historiach zawarły taką ciepłą nutę, której zabrakło mi w innych historiach… Chociaż mężczyźni, bo to głównie ich dotyczy, wolą konkrety. 😉

Z książki dowiecie się, z czym najlepiej łączyć poszczególne zioła – warzywa, owoce, mięsa itd. a także jak przechowywać ścięte zioła i jak pielęgnować te świeże. Ponadto w publikacji tej zawarte są informacje o właściwościach leczniczych ziół, szczególnie użyteczne, gdy ma się ochotę na dania ciężkostrawne. 😉

I oczywiście nie mogło zabraknąć przepisów. Po pięć na każde zioło. Część z nich już testowałam – pychota. Szczególnie ciasteczka Lary Gessler z oregano – jeszcze nigdy nie widziałam tak zadowolonego czterolatka, który powtarzałby, że dostał „piękniutkie i smaczniutkie ciasteczka z zieloną czekoladą” – zdecydowanie dobrzy przepis na rodzinne spędzanie czasu. 🙂

Na zakończenie wspomnę jeszcze o szacie graficznej, która jest, w mojej ocenie, obłędna. Dużo zielonego, w końcu mowa o ziołach 😉 i cudowne zdjęcia samych ziół, ale również potraw.

Polecam!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki.