.RECENZJE · Wyd. Zysk i S-ka

/Premierowo/ „Przyciąganie” Elżbieta Rodzeń

rodzeńj

Autor: Elżbieta Rodzeń
Tytuł: Przyciąganie
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 456

Nadia jest zmuszona zacząć wszystko od nowa. Silną niegdyś kobietę zastąpiła osoba ze strachem oglądająca się za siebie. Kiedy znajduje pracę w charakterze opiekunki, wydaje jej się, że to szansa na spokój, którego tak bardzo potrzebuje.
Garrett miał absolutnie wszystko. Piękną dziewczynę, sukcesy w sporcie. Nie przypuszczał, że tak łatwo zostanie mu odebrane to, kim był. Teraz młody, ekscentryczny prawnik każdego dnia próbuje udowodnić, że niepełnosprawność to tylko minimalna przeszkoda na drodze do życia pełną piersią. Kiedy jego rodzice zatrudniają dla niego pielęgniarkę, postanawia zrobić wszystko, aby się jej pozbyć…

Przyciąganie do druga powieść Elżbiety Rodzeń, jaką miałam okazję przeczytać. Tym razem nie obawiałam się, że coś może pójść nie tak i książka okaże się klapą. Niemniej jednak w trakcie czytania jedna rzecz nie dawała mi spokoju…

Lektura Przyciągania wciągnęła mnie już od pierwszych stron, książkę bowiem czyta się błyskawicznie, odkrywając strona po stronie to, co zgotowała swoim bohaterom autorka. O nudzie nie ma mowy, napięcie bowiem raz wzrasta, raz opada, utrzymując w ten sposób zainteresowanie czytelnika i wciągając do w wir wydarzeń. Część wątków naprawdę zaskakuje, pozostałe są mniej lub bardziej przewidywalne (najbardziej zakończenie 😉 ), jednak wszystko to tworzy spójną całość, no prawie wszystko.

Nie dawała mi spokoju jedna rzecz. Istotna. A mianowicie przeżycia głównej bohaterki, która została okaleczona psychicznie i fizycznie w najgorszy możliwy dla kobiety sposób oraz to jak szybko przeszła od tej traumy do względnej normalności. Pod tym względem zarówno Nadia, jak i cała ta próba „naprawiania” jej jest dla mnie całkowicie abstrakcyjna. Zupełnie dla mnie nieprawdopodobna. To tak nie działa. Nie w ten sposób. Nie tak szybko.

To sprawiło, że bohaterka straciła odrobinę w moich oczach na wiarygodności. Do czasu owej sytuacji, wzbudzała we mnie ciepłe uczucia, miałam ją za silną, ciepłą i rozsądną dziewczynę, która jednocześnie jest zabawna i wrażliwa. Wszystko to pękło niczym bańka mydlana, pozostawiając delikatny niesmak i rysę na postaci Nadii.
Za to Garrett irytujący młody mężczyzna, którego kocha się i nienawidzi jednocześnie. Raz bowiem ma się ochotę go przytulić, innym razem przyłożyć czymś ciężkim, by dwa razy zastanowił się nad tym, co mówi i robi i nawet fakt, iż jest na wózku, nie jest w stanie ostudzić emocji.
Zatem bohaterowie wykreowani przez Elżbietę Rodzeń dalecy są od kryształowej idealności, są zwyczajni, jednocześnie będąc wyjątkowymi.

Elżbieta Rodzeń ma lekki styl, który oczarowuje już na wstępie. Akcja Przyciągania jest wartka, tajemnice bohaterów podkręcają zainteresowanie opisywanymi wydarzeniami. Autorce udało się stworzyć niepowtarzalny klimat, który towarzyszy tej historii, czyniąc ją wyjątkową pod wieloma względami. Jednocześnie w powieści zachowana jest równowaga między opisami a dialogami… Narracja pierwszoosobowa pozwala nieco bliżej poznać główną bohaterkę, niemniej wiele też czytelnik dowiaduje się o Garrecie. Dialogi często gęsto bawią, zwłaszcza słowne przepychanki między Nadią i Panem Wesleyem.

Autorce w Przyciąganiu pokazuje, że osoby niepełnosprawne nie są skazane na bycie zależnym od innych. Jeśli tylko chcą, potrafią osiągnąć wyznaczone sobie cele bez konieczności niańczenia ich przez cały czas. Przyciąganie to także obraz ewolucji uczuć, a szczególnie miłości, która nie znają żadnych granic i nie dają się spętać zasadami. Ot pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie i wywracają nasze życie do górny nogami. Pytanie, czy dały się porwać tym uczuciom od razu, czy będziemy stawać okoniem… przez jakiś czas…?

Podsumowując: Najnowsza powieść Elżbiety Rodzeń to przyjemna i lekka lektura, która pochłonie Was na długie godziny. Odkryjcie tajemnice Nadii i Garretta, i przekonajcie się, ile dzieli miłość od przyjaźni… Nuda Wam nie grozi, zapewniam!

 

Polecam.

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s