.RECENZJE · Wyd. Edipresse Książki

„Intryga” L.J. Shen

intryga

Autor: L.J. Shen
Tytuł: Intryga
Tytuł oryginału:
Vicious
Cykl: Święci Grzesznicy #1
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 352

Emilia:
Podobno miłość i nienawiść to te same uczucia, tylko doświadcza się ich w trakcie różnych okoliczności. To prawda. Mężczyzna, o którym marzę, nawiedza mnie również w koszmarach. To znakomity prawnik. Utalentowany kryminalista. Piękny kłamca. Dręczyciel i wybawiciel, potwór i kochanek.
Dziesięć lat temu zmusił mnie do ucieczki z małego miasteczka, w którym mieszkaliśmy. A teraz przyszedł do mnie w Nowym Jorku i nie odejdzie, dopóki nie weźmie tego, co należy do niego.
Brutal:
Emilia to biedna artystka. Jest piękna i nieuchwytna niczym kwiat wiśni. Dziesięć lat temu wkroczyła do mojego życia nieproszona i wywróciła je do góry nogami. I słono za to zapłaciła.
Emilia LeBlanc jest dla mnie niedostępna. To była dziewczyna mojego najlepszego przyjaciela. To kobieta, która zna mój najmroczniejszy sekret, córka pokojówki, którą wynajęliśmy do pomocy w naszej posiadłości. To powinno mnie zniechęcić do pogoni za nią, ale jest inaczej.
Ona mnie nienawidzi. Też mi coś. Niech się lepiej do mnie przyzwyczaja.

Musiałam ochłonąć po przeczytaniu Intrygi. Świeżo „po” miałam ochotę spalić książkę i zapewne wylałabym wiadro, jeśli nie wannę, negatywnych odczuć względem tej powieści. Niemniej dwa dni „po” sprawa wygląda już zupełnie inaczej… Zdecydowanie pojawiło się światełko w tunelu, nawet dość duże. 🙂

Pomimo tego, iż od chwili, w której zabrałam się za powieść J.L. Shen miałam ochotę skopać tyłek i obić tę cudną buźkę Barona vel Brutala, nie mogłam się od niej [powieści] oderwać. Z zapartym tchem przewracałam kolejne strony, by dowiedzieć się co będzie dalej… i czy chęć mordu na głównym bohaterze, ale momentami i na głównej bohaterce, ma mocne podstawy, czy też powinnam swoje odczucia względem tej pary zweryfikować…
Powieści z gatunku/kategorii love&hate mają to do siebie, że są niczym bomba atomowa (nie zawsze, ale często). Nie inaczej było w tym wypadku. Emocje biją od tej książki na kilometr(y), a czytelnik nie pozostaje nic innego niż dać się im porwać. Całkowicie.

Autorka ma lekki styl, który przysparza wielu przyjemnych doznań w trakcie lektury. Czuć, że dobrze bawiła się, kreując bohaterów i sytuacje, w jakich ich stawiała. Poza skrojeniem ciekawej i zaskakującej fabuły J.L. Shen opisami potrafi pobudzić wyobraźnię… na wszelkie możliwe sposoby. Plastyczność opisów pozwala nieomal zobaczyć to, co w danej scenie widzą bohaterowie… nie pokuszę się jednak o odczuwanie ich emocji, choć śladowe ilości różu niekiedy potrafią pojawić się na policzkach. 🙂

J.L.Shen udało się zachować w Intrydze równowagę między opisami i dialogami. Zarówno te pierwsze, jak i drugie, naładowane są całą paletą emocji. Skrajnych. Chyba nie ma takiej emocji, takiego uczucia, którego nie poczulibyście w tej książce. Nieprawdopodobne, a jednak… Niemniej, jak wcześniej wspomniałam, opisy pobudzają wyobraźnię, tak dialogi nie tylko potrafią wywołać uśmieszek na twarzy, ale autorce udało się oddać nie tylko emocje, które im towarzyszą, ale nieomal nakreślić w głowie mimikę twarzy postaci i ich gestykulację… Genialne!

Bohaterowie wykreowani przez autorkę doprowadzają czytelnika do szewskiej pasji. Wielokrotnie, jeśli nie ustawicznie… Przynajmniej przez 90% całej historii. Ale ostatecznie, jak to mówią, kto się czubi, ten się lubi… w przypadku Barona i Emilii może dość dosłownie wzięli to sobie do serca. 😉 Niemniej pomimo wielu momentów, w których ciśnienie przekracza wielokrotnie dopuszczalne normy, oboje mają w sobie coś takiego, że nie sposób ich nie polubić. Chociaż odrobinkę. A przeszłość, jaką obdarzyła ich J.L. Shen, zwłaszcza Brutala, chyba odrobinę łagodzi postrzeganie jego postaci i zachowań…

Podsumowując: Intryga to powieść, która wzbudza w czytelniku całą masę różnorakich emocji. To historia dwojga młodych ludzi doświadczonych przez los, którzy drogi to się przecinają, to biegną w innym kierunku, by postawić ich ponownie naprzeciw siebie… Intrygująca i gorąca niczym lawa, taka jest Intryga… Gotowi na poznanie Brutala i Emilii?

Gorąco polecam!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Edipresse Ksiażki.

2 myśli na temat “„Intryga” L.J. Shen

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s