.RECENZJE · Wyd. Novae Res

/Przedpremierowo/ „Przepowiednia Reinkaanyiuki. Więź Płomienia” Kalina Bobras

kronikireiinkainkigids

Autor: Kalina Bobras
Tytuł: Przepowiednia Reinkaanyiuki. Więź Płomienia
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 460

Wiele miliardów lat temu władca wszystkich Dusz Natury zwany Duszą Słońca na wieki zapieczętował swojego brata – Duszę Mroku – aby uratować oba światy. Według legendy Wybraniec o mieszanej krwi – powiernik mocy Duszy Słońca – pewnego dnia stanie do walki z Duszą Mroku o wolność wszystkich Wymiarów. Żaden z mieszkańców Ybrezmaru nie spodziewa się, że przepowiednia właśnie się wypełnia, a ostateczne starcie z Duszą Mroku jest coraz bliżej. Nikt też nie przypuszcza, kto okaże się Reinkaanyiuki – następcą i reinkarnacją Duszy Słońca, mającym pokierować misją ocalenia świata.

Przepowiednia Reinkaanyiuki zapowiadała się na intrygującą lekturę. Niestety ciekawy pomysł to nie wszystko. Autorka nie poradziła sobie z jego rozwinięciem i poprowadzeniem akcji… A szkoda…

Początek powieści napawał mnie optymizmem co do kolejnych rozdziałów. Zaczęło się odrobinę tajemniczo i magicznie, a przy tym ciut zabawnie (choć zapewne głównemu bohaterowie do śmiechu nie było). Jednak mój optymizm topniał z każdym kolejnym rozdziałem, gdy dotarło do mnie, że to, co wydarzy się dalej, będzie powtarzało się niczym cykl… pór roku. Wiadomo czego się spodziewać, zmienia się tylko sceneria…

Kolejna sprawa to niemożność stwierdzenia, w jakich czasach rozgrywa się akcja powieści. Momentami miałam wrażenie, że to coś a’la średniowiecze, bo zamki, smoki i osady, a za chwilę wszelkie znaki na niebie i ziemi (dosłownie) wskazywały, że bliżej nam do współczesności… dlaczego? Otóż jak filip z konopi na horyzoncie pojawiał się pociąg, co jest o tyle zastanawiające, że 99% podróży, jaką odbywają główni bohaterowie, upływa im na pieszych „spacerach” po różnych krainach i wymiarach… Dlaczego więc nie mogli, miast tracisz czas na piesze wycieczki, przemieszczać się pociągiem? Któż to wie…

Dialogi. W większości można powiedzieć, że bardzo młodzieżowe. I byłoby ok, gdyby młodzieżowość kończyła się na konwersacjach między bohaterami. Nie bardzo pasował mi ten „styl” w chwili spotkań z ów Duszami. Biorąc pod uwagę, że Dusze miały miliardy lat i miały przekazać Wybrańcom wiedzę (i nie tylko), przydałoby się odrobinę… powagi i może nutkę patosu, ale taką bardzo małą ;).

Bohaterowie zaś troszkę potraktowani zostali po macoszemu. Niby coś tam o nich wiemy, niby autorka postarała się o ich przeszłość i historię ich krótkich żyć (to nastolatkowie), to gdzieś brakło w tym wszystkim czegoś, co podkreśliłoby każdą z postaci… a tymczasem zrobił się taki zlepek wszystkiego i koniec końców wszyscy oni giną gdzieś po drodze…

Podsumowując: Przepowiednia Reinkaanyiuki to powieść, która mogłaby być jedną z ciekawszych na polskim rynku fantasy, gdyby autorka podrasowała i dopracowała całość. Jest potencjał, trzeba tylko popracować nad warsztatem. Zatem to od Was zależy, czy sięgniecie po tę historię…

 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s