.RECENZJE · Wyd. YA!

/Przedpremierowo/ „Slammed”Colleen Hoover

PREMIERA 14-02-2018

hoover1

Autor: Colleen Hoover
Tytuł: Slammed
Tytuł oryginału: Slammed
Cykl: Slammed #1
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 286
Poprzednie wydanie pod tytułem „Pułapka uczuć”

Przepiękne i ciepłe opowieści o miłosnych perypetiach Layken Cohen i Willa Coopera. Oboje wcześnie stracili rodziców i teraz muszą poradzić sobie wychowaniem rodzeństwa. Wygląda na to, że są dla siebie stworzeni, jednak los postawi przed nimi wiele trudnych sytuacji i wiele trudnych wyborów. Czy wreszcie uda im się być razem bez żadnych przeszkód i bez bolesnych tajemnic?

 

Colleen Hoover. Colleen Hoover… Nadszedł ten dzień, w którym w końcu dostąpiłam zaszczytu zapoznania się z twórczością, tak wychwalanej autorki, którą notabene straszyły mnie przyjaciółki, nieprawdaż Dziewczęta? 😉
Długo nikt ani nic nie było w stanie przełamać mojego oporu, aż do dziś…

Wow – to pierwsze, co przychodzi mi na myśl po skończonej lekturze. Szybkiej, pełnej pasji, wszelakich uczuć i emocji. Istna bomba atomowa w wydaniu czytelniczym.
Kto by pomyślał, że „na tak małej przestrzeni” uda się zmieścić tyle rzeczy i zrobić to w tak perfekcyjny sposób? Nie ja. Szczerze wątpiłam, że choć pomyślę o polubieniu tej historii, a co dopiero, że przepadnę… na amen.

Autorka ma niezwykle lekki styl, który można porównać do puchu. Lekkość i delikatność, ale… z pazurem. Bo choć historia Layken i Willa jest z kategorii tych słodkich i niewinnych, to ich drogi są wyboiste, naznaczone bólem i cierpieniem, które chwytają do żywego, czyniąc tę historię bliższą czytelnikowi.

Idealne wyważenie między ilością opisów i dialogów, które przeważają, sprawia, że nie ma szans na nudę. Akcja mknie niczym błyskawica, która hipnotyzuje… od chwili, w której zaczynamy na nią patrzeć, aż po moment, w którym znika sprzed naszych oczu, oznaczając dotarcie do ostatniej strony historii Lake i Willa. Między wierszami Colleen Hoover wplotła całą paletę emocji, które czuć strona po stronie, są tak gęste, że aż namacalne. Zupełnie tak jakbyśmy mogli je chwycić niczym glinę i uformować w dowolne kształty, które odpowiadałyby naszym wyobrażeniem poszczególnych uczuć…

A bohaterowie. Pozytywni, ale też irytujący, w ten słodki sposób, który wywołuje chęć ich objęcia i tulenia do utraty tchu. Targani emocjami niczym źdźbła bambusa na wietrze. Mocni, a jednocześnie delikatni. Z przeszłością, która ich ukształtowała i teraźniejszością, która nadal to robi… Idealni? Trochę tak… ale tylko trochę… 😉

To, co w tej powieści najbardziej mnie poruszyło, to sposób, w jaki o śmierci i żałobie pisze autorka. Czyniąc z niego, coś, co dalekie jest od tabu. Odmalowuje obraz trudny, na pierwszy rzut oka w ciemnych barwach, ale tak naprawdę pełen wielu kolorów i ich odcieni… Pokazując, że można sobie z tym poradzić, pogodzić się z tym, śmierć bowiem jest częścią życia… i iść dalej… przed siebie oraz korzystać z danego nam czasu… Bo nigdy nie wiadomo, ile przypadło nam w przydziale…

Podsumowując: Slammed to niesamowicie piękna historia, która mieni się milionami kolorów i emocji. To historia z tych, o których się nie zapomina i z ogromną przyjemnością wraca… Idealny wstęp do poznania się z Colleen Hoover…

 

Gorąco polecam!

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu YA!.

Jedna myśl na temat “/Przedpremierowo/ „Slammed”Colleen Hoover

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s