.RECENZJE · Wyd. Dolnośląskie (Publicat S.A.)

/Przedpremierowo/ „Roar” Cora Carmack

Premiera 14-02-2018

roar

Autor: Cora Carmack
Tytuł: Roar
Tytuł oryginału: Roar
Cykl: Łowcy burz #1
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 376

Aurora ma zostać idealną królową. Niestety brakuje jej mocy – magii burzy. Aby ukryć ten sekret i obronić jej prawa do tronu, jej matka aranżuje małżeństwo z księciem z sąsiedniego królestwa. Pomysł wydaje się idealny, dopóki Aurora nie zaczyna się bać przyszłego męża.

Gdy zobaczyłam okładkę Roar i doczytałam opis, moją pierwszą myślą było – muszę to przeczytać, zapowiada się na ciekawą powieść. Przeczytałam. I… zapowiada się ciekawa seria. Może nie do końca idealna, ale… intrygująca…

Przyznam szczerze, że Roar jest (chyba, o ile pamięć mnie nie myli) pierwszą powieścią, której wstęp mnie niesamowicie wciągnął i zaciekawił, „środek” kartka po kartce osłabiał ten zachwyt, końcówka zaś… zmiażdżyła, w tym sensie, że… nie mogę doczekać się kontynuacji!
Ale powieść samą w sobie czyta się dość szybko, niemniej tak, jak wspomniałam wstęp i zakończenie jest niczym torpeda, chce się więcej i więcej… Jednak losy Roar, jej szkolenie i wydarzenia związane z decyzją, jaka zmieniła jej życie, troszkę kuleją pod tym względem, bo o ile są ciekawe, o tyle strasznie powoli „się dzieją”. Odrobinę brakuje tu dynamizmu i ekspresji, które odnalazłam w początkowych i końcowych rozdziałach.

Niemniej autorce udało się wykreować intrygujący świat, w którym burze pustoszą krainy i królestwa, a nieliczni (ale czy aby na pewno?) potrafią je pokonać.
Co ciekawe same burze są nietuzinkowymi tworami, występuje bowiem kilka ich rodzai, a i tak do końca nie są tylko tworami atmosferycznymi. Mają swoje indywidualne charaktery i cechy oraz magię…
Cora Carmack nakreśliła zróżnicowanie ludności różnych krain, ale także teksty „źródłowe”, które pojawiają się na początku każdego rozdziału i dotyczą wierzeń, burz i tych, którzy potrafią zapanować nad burzami – Stormlingów.

W powieści jest dużo opisów, śmiało można powiedzieć, że znacznie więcej niż dialogów. Ogólnie nie wpływa to na tempo czytania, choć mogą Wam się zdarzyć momenty, w których będziecie potrzebowali chwili oddechu od ich nadmiaru, ale Wasza ciekawość na tym nie ucierpi. Opisy bowiem wprowadzą Was w świat Roar i burz, będziecie nieomalże widzieć to, co widzą bohaterowie, a nuż też poczujecie to, co oni… bo poza opisami miejsc i treningów, poznacie ich emocje i uczucia – choć z perspektyw trzecioosobowej narracji.
Dialogi zaś są zgrabnie skonstruowane, bije od nich pewien rodzaj naturalności oraz cała feeria emocji. Szczególnie gdy tak namiętnie przekomarzają się między sobą… 😉

Głównych bohaterów autorka dopracowała pod względem psychologicznym oraz zapewniając im przeszłość, którą czytelnicy mogą poznać. Sprawia to, że są zdecydowanie bliżsi i bardziej wiarygodni. Troszkę gorzej wypadają postaci poboczne, które pojawiają się na drodze Roar i Locke’a. Niby jakieś drobne wspominki o przeszłości są, ale nie na tyle wyraźne, by podkreśliły indywidualność charakterów tychże bohaterów. Być może więcej dowiemy się w kontynuacji…

Poza tym, że Roar to powieść fantasy z elementami romansu, który zapewne rozwinie się w drugiej części tej historii, jest powieścią, która pokazuje, iż o marzenia warto walczyć. Że czasem trzeba się „zbuntować” i zrobić to, na co my mamy ochotę, zrobić tak jak my czujemy, a nie podążać ścieżką wytyczoną nam przez rodzinę… jednocześnie mając świadomość, że podążanie naszą własną drogą nie może być o wiele trudniejsze, niż nam się wydaje, ale tym samym dużo bardziej satysfakcjonujące.

Podsumowując: Roar to ciekawie skonstruowana powieść fantasy, której świat Was pochłonie już od pierwszych zdań. Świat intryg w dążeniu po władzę, złowrogich burz, które okazuję się czymś więcej, niż nam się wydaje i w końcu historia o marzeniach i powinnościach…
Sprawdźcie, czy da się zapanować nad burzą, czy można ją okiełznać i wziąć ją we władanie…

Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu (Grupa Publicat S.A.)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s