.RECENZJE · Wyd. EditioRed

/Przedpremierowo/ „Pan Wyposażony” Lauren Blakely

PREMIERA 11-01-2018

pan wyposazony

Autor: Lauren Blakely
Tytuł: Pan Wyposażony
Tytuł oryginału: Big Rock
Liczba stron: 240

Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zadeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety i… potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w jakikolwiek poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o specyficzną pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej. (…) Jako że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka — piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuje się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny…

Po ostatniej katastrofalnej lekturze musiałam sięgnąć po coś innego. Coś lżejszego. Coś, co dałoby się przeczytać szybko, co pozwoliłoby się zrelaksować i wyłączyć. Wybór padł na Pana Wyposażonego. Szczerze? Tytuł bawi mnie do tej pory, bo po skończonej lekturze niby ma odniesienie do postaci głównego bohatera, ale jest zbyt krzykliwi… i taki jednoznaczny… 😉

 

O czym marzą wszystkie kobiety albo większa ich część? O księciu z bajki – bogatym, przystojnym, dobrze zbudowanym mężczyźnie… z odpowiednimi klejnotami rodowymi. Spencer łączy w sobie wszystkie te cechy, jednak jego największa wada to fakt, że w życiu kieruje się tym, co ma między nogami, niżeli uczuciami… Do czasu…
Przyznam szczerze, że pomysł na fabułę nie jest jakość szczególnie oryginalny, biorąc pod uwagę rozwój relacji między naszym bożyszczem a jego przyjaciółką Charlotte. Niemniej w tego typu powieściach przede wszystkim liczy się styl i umiejętności autora (i tłumacza). Lauren Blakely nie można odmówić lekkiego pióra i takiego luzu w tworzeniu poszczególnych scen.
Historia jest fajnie poprowadzona, strona po stronie wciąga i pojawia się to delikatne napięcie podkręcające nastrój w trakcie czytania.

 

Bohaterowie, jak przystało na „bajki” dla Pań, piękni, młodzi i bogaci, a przynajmniej dobrze sytuowani. Inteligentni, wykształceni. Nieomal chodzące ideały… ale ideały nie istnieją, więc i nasi bohaterowie mają swoje za uszami, mniejsze lub większe sprawki, ale jednak… przez co są wiarygodniejsi i w ogólnym rozrachunku wzbudzają ciepłe uczucia w czytelniku.


Pan Wyposażony to równowaga między dialogami a opisami. Dialogi są pełne emocji, które udzielają się czytelnikowi, są też bardzo naturalne. Dodają dynamizmu całej fabule. Opisy zaś są barwne, momentami dość szczegółowe, niemniej czyta się je z przyjemnością.
Szczególnie te dotyczące scen uniesień miłosnych są warte uwagi. Napisane ze smakiem, pasją i nutą pieprzu.

 

Podsumowując: Pan Wyposażony to lekka, momentami zabawna historia ze szczyptą pieprzu. Idealna, by oderwać się od szarej rzeczywistości i trudów dnia codziennego. Drogie Panie… zwróćcie uwagę na ten tytuł… 😉 Dajcie się porwać rzeczywistości wykreowanej przez Lauren Blakely.

Polecam!

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu EditioRed

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s