.WYWIAD

Wywiad: Agata Julia Prosińska

Zapraszam Was dzisiaj na wywiad z młodą pisarką – Agatą Julią Prosińską, autorką dwóch tomów cyklu Duchy ŻywiołówSylfidy i Nimfy. Sprawdźcie, co było inspiracją do napisania tego cyklu, co ma w planach na najbliższe miesiące oraz… jaka jest na co dzień… 😉

 

zawijas

 

1. Debiutowała Pani w zeszłym roku powieścią o tytule Sylfida, która zapoczątkowała cykl Duchy Żywiołów, jakie emocje towarzyszyły Pani przy wydaniu pierwszej książki?

Trudno powiedzieć, bo towarzyszyła temu cała gama różnych emocji, od przygnębienia, smutku po radość. Byłam ciekawa, co ludzie powiedzą o zaprezentowanym przeze mnie świecie, Bernardzie czy Autumn i niezmiernie mnie cieszy, iż ogólnie spotkałam się z niezwykle ciepłym przyjęciem.

 

2. Nie minął rok, a na rynku pojawiła się kontynuacja… Czy wydaniu Nimfy towarzyszyły takie same emocje, jak przy debiucie?

Jestem teraz trochę zdenerwowana, ponieważ o ile Sylfidę uważam, za dość „bezpieczną” książkę, w Nimfie powoli ukazuje się droga jaką podąża cały cykl Duchów Żywiołów. Mnie samej Duchy pozwoliły na określenie siebie jako pisarza i często, konfrontując się z emocjami bohaterów pozwalało mi to dojrzeć jako pisarzowi i zrozumieniu tego, co chcę przedstawiać w swojej twórczości. No i nie powiem, że nie czerpię małej satysfakcji z tego, iż czytelnikom za bardzo nie podobało się zakończenie Nimfy. Ale pomogę powiedzieć? Uwielbiam bawić się czytelnikiem, a niestety często polega to na dręczeniu bohaterów.

 

3.Skąd wziął się pomysł i czym się Pani inspirowała tworząc Duchy Żywiołów?

Pomysł na Duchy Żywiołów wziął się z jednego spaceru, na który poszłam ze swoim tatą. Zawsze uważałam swoich rodziców za niesamowitych, mądrych ludzi, których kocham całym sercem. Mój tata był, że tak powiem, uduchowionym człowiekiem. Interesował się różnymi religiami, alternatywną medycyną, mocą leczniczą drzew, energią, aurą ludzi, zwierząt, drzew czy roślin. Tamtego lutowego dnia opowiadał mi zaś o duchach-opiekunach, które są obecne w pewnych miejscach, aczkolwiek niedostrzegalne dla nas. Może to brzmieć banalnie, ale znamy tylko mały ułamek wiedzy o naszym świecie. Jednak jego opowieść zaintrygowała mnie. Właśnie w taki sposób w mojej głowie zaczęło się tworzyć świat Duchów. Do swoich innych inspiracji zaliczyć mogę: Jane Eyre, serię Piękne Istoty, serial Outlander, fascynację Kosmosem i fizyką, serial Avatar: Ostatni Władca Wiatru, balet-pantomimę La Sylphide, trylogię Philipa Pullmana Mroczne Materie, historię XIX-wiecznej Szkocji, malarstwo secesyjne i obrazy prerafaelitów, w szczególności te Johna Williama Waterhouse’a.

 

4. Nawiązując do imienia głównej bohaterki – Autumn, jaka jest Pani ulubiona pora roku? Czyżby była nią jesień?

Tak, moją ulubioną porą roku jest jesień i była nią odkąd pamiętam. Może to trochę straszne, że jest to akurat pora roku, kiedy tak naprawdę wszystko umiera, ale uświadamia nam to naszą przemijalność. W dodatku myślę, że te imię pasuje do niej.

 

5. Czy posiada Pani jakieś cechy wspólne z bohaterami Pani powieści?

W każdym z bohaterów mogę wskazać jaką cechę, którą dostali ode mnie, ale zarazem jakiejś, której kompletnie nie potrafię znieść. Na przykład, Bernie, dostał ode mnie raczej wątpliwe poczucie humoru i możliwe, że jakąś cześć postrzegania świata, Violet – babka Bernarda – zgryźliwość, zaś sama Autumn, która z psychologicznego punktu widzenia jest najtrudniejszą postacią z całej serii do pisania, potrafię doskonale rozumieć jej ból. Bohaterowie musza być zarazem znajomi, a zarazem nadal być enigmą dla pisarza. Ja sama dowiaduję się o nich wielu rzeczy, dopiero po jakimś czasie i to tylko wtedy, kiedy wreszcie pozwalają mi na to.

 

 

 

6. Gdyby to Pani mogła władać żywiołem, który by Pani wybrała?

Nie jestem pewna. Powiedziałabym, że powietrzem, ale mam dość duży lęk wysokości. Ale z kolei za bardzo wody także nie lubię. Może wybrałabym ogień. Chociaż byłoby coś potężnego w tym, że mogłabym władać ziemią, ale nadal czuję dużą więź z powietrzem. Chyba poprzestanę na tym, że chciałabym władać Eterem, który w Duchach jest ucieleśnieniem wszystkich czterech żywiołów.

 

7. Kiedy możemy spodziewać się kolejnego tomu Duchów Żywiołów? Czy będzie on zwieńczeniem historii Bernarda i Autumn? Czy też może planuje Pani dłuższy cykl?

Myślę, że trzeciego tomu Duchów, Pridyny, będzie można spodziewać się gdzieś w późnym lecie-jesieni 2018 roku. I nie, nie będzie to zwieńczenie ich historii, ponieważ Duchy Żywiołów od początku planowałam jako pentalogię. I jeśli będą chętni, a nawet jeśli nie, to i tak zamierzam  napisać dodatkowo trylogię osadzoną w tym świecie, która miejsce miałaby po wydarzeniach z ostatniego, piątego tomu. Świat Duchów jest dla mnie świetnym ćwiczeniem mojego warsztatu.. W lutym minie ponad 4 lata odkąd zaczęłam pracować nad tym uniwersum i sama widzę jak na przestrzeni tego czasu zmienili się nie tylko moi bohaterowie, mój styl, czy percepcja na świat. Uważam to za niesamowite, ponieważ mogę dzięki temu obserwować sam cykl swojego rozwoju i myślę, że czytelnik wychwyci to, czytając kolejne książki Duchów Żywiołów.

 

8. Podczas pisania otacza się Pani ciszą, czy też chętnie słucha ulubionej muzyki?

Podczas pisania słucham muzyki. Mam całe playlisty na Spotify, które układamy z moją przyjaciółką Lizzy do moich książek, bohaterów czy par. Na mojej stronie internetowej, można znaleźć play listy Sylfidy i Nimfy. Lecz także, co może wydawać się dziwne, często podczas pisania oglądam różne filmy na YouTubie, a nawet po prostu zostawiam zestaw gifów na Tumblrze, minimalizując Worda do jednej strony. Lepiej mi się pisze, kiedy coś gra i się rusza w tle. Taka już dola kinestetyka, aczkolwiek, niekiedy zdarza mi się wprowadzanie poprawek w kompletnej ciszy.

 

9. Obecnie pracuje Pani nad nową powieścią, która będzie zupełnie inna od tego, co Pani czytelnicy mieli okazję już poznać. Czy uchyli Pani rąbka tajemnicy, czego fani mogą się spodziewać?

Hybris, ponieważ tak brzmi chociażby roboczy tytuł powieści, to opowieść, która mnie, samą autorkę, bardzo zaskoczyła. Książka na pewno jest skierowana do zupełniej innej grupy wiekowej niż Duchy. Będzie to historia o kobiecie–kierowcy Formuły 1. Czego można się spodziewać? Mam nadzieję, że dość wiarygodnego przedstawienia całego świata F1, mieszaniny romansu, komedii, melodramatu i erotyku. I wydaje mi się, że więcej raczej zdradzić nie mogę, prócz tego, że będzie to dylogia, ponieważ po raz kolejny moja próba napisania jednej książki, raczej się nie powiodła.

 

10. Poza powieściami, jest Pani również autorką sztuki teatralnej. Jak to się stało, że zdecydowała się Pani na jej napisanie, a następnie wystawienie jej? Jakie uczucia towarzyszyły Pani podczas premiery Cienia?

Na napisanie Cienia złożyło się parę czynników. Pamiętam, że 15 grudnia 2015, w piątek, pytałam swojego nauczyciela, iż jeśli napisałabym sztukę teatralną, nie wystawiliśmy jej, a on powiedział, iż czemu nie, ale musiałby ją przeczytać. W pewien sposób chciałam się sprawdzić, ale teraz z perspektywy czasu wiem, że Cień był wynikiem tego, w jaki sposób się czułam. W tamtym czasie zaczęto podejrzewać u mojego taty raka mózgu . Pamiętam powrót po wizycie u neurologa z rodzicami i to, że po prostu usiadłam do laptopa i zaczęłam pisać, aby nie oszaleć z niepokoju. Zaś w sobotę wieczorem ukończyłam pracę nad tekstem. Kto oglądał sztukę, ponieważ jest dostępna YouTubie, pewnie może się dziwić, że powstała w takich okolicznościach, ale taka jest prawda. Z premierą miałam wiele dość różnych emocji, w szczególności, że tata jej nie doczekał.  

 

 

11. A co na co dzień robi Agata Julia Prosińska?

Chodzi do szkoły, obrabia lekcje, uczy się, uprawia sport, pisze, sprząta, słucha muzyki i wypija za dużo kawy. I chyba za dużo myśli.

 

12. Jakie pasje, poza pisaniem, realizuje Pani w wolnych chwilach?

Zdarza mi się rysować, zazwyczaj więcej w przerwach w trackie pisania książki albo w trackie przerw między różnymi książkami. Lubię też tworzyć muzykę i piosenki , gram trochę na ukulele, gitarze czy gitarze basowej, skrzypaczka ze mnie marna. Piszę wiersze, uprawiam sport, 40 km na rowerze codziennie to dla mnie norma. Interesuję się komiksami  Marvela czy DC, serialami, książkami, filozofią, Formułą 1 czy malarstwem., psychologią, a także językami. Lubię tez lepić figurki z plasteliny i mam dość pokaźną kolekcję monet. I oczywiście książki – uwielbiam czytać, chociaż szkoła potrafi obrzydzić tę pasję.  

 

13. Jak wyobraża sobie Pani siebie za 10-15 lat?

Raczej nigdzie. Wolę nie myśleć o przyszłości w takich aspektach. Jednak, jeśli tak, chciałabym wyobrazić sobie, że wiodę  godne życie, mam małe mieszkanko pełne roślin, dobrą pracę, którą lubię i  zarabiam wystarczająco, aby żyć i mam czas na spotkanie z rodziną, przyjaciółką i  swoje pasje.

 

14. Czy posiada Pani książkę, którą jako dziecko szczególnie Pani lubiła i zdarza się Pani do niej wracać?

Z mojego punktu, mam dopiero 18 lat i widzę siebie nadal jako dziecko. Pamiętam serię Tony’ego Wolfa o Leśnym ludku. Tam były piękne ilustracje, same opowiastki były przepiękne. Rozpalały moją wyobraźnię jako kilkulatki. Uwielbiam Harry’ego Pottera, lecz już ostatnimi czasy nie mogłam do niego powrócić. Chyba koniec końców przytoczę Sposób na Alcybiadesa Edmunda Nizurskiego. Nawet po tylu latach, od jej pierwszego przeczytania, za każdym razem scena „przesłuchania” chłopaków na początku przez nauczycieli rozwala mnie na łopatki.

 

15. Gdyby złapała Pani złotą rybę, o spełnienie jakich trzech życzeń by Pani ją poprosiła?

Zabrzmi to strasznie materialistycznie i pewnie egoistycznie, ale o dużą ilość pieniędzy. Nie jestem pewna, czy prosiłabym, aby mój tata znowu żył, ale prosiłabym o zdrowie dla tych, których kocham. A ostatnie życzenie? Naprawdę nie mam pojęcia. Zazwyczaj staram sobie nie życzyć, a wiedzieć, na pomogę zapracować i stawiać sobie realne cele.

 

 

16. A Pani największe marzenie jako pisarki to…

Sprawienie, że ludzie, którzy czują się pomijani, niechciani, gorsi, poczuliby, że są rozumiani i wreszcie przedstawiono ich w literaturze, i nie są w żaden sposób piętnowani. No i oczywiście nie pogardziłabym tłumaczeniem swoich książek na wiele języków i filmami.

 

17. Czy wiąże zatem Pani swoją przyszłość z pisaniem?

Tak. Odkąd miałam pięć lat wiedziałam, że chcę być pisarzem, ale zdaję sobie sprawę, jaka przyszłość może mnie czekać, zatem będę robić co w swojej mocy, jednocześnie mając plan B i C na życie. A nawet i cały alfabet planów.

 

18. Gdyby zaproponowano Pani napisanie książki w duecie, z kim chciałaby ją Pani napisać?

Szczerze wątpię, czy udałoby mi się to zadanie. Pisanie jest dla mnie bardzo intymną czynnością i często jest tak, że nie ja kieruję losami bohaterów, a oni mówią mi co mam robić. Nie byłabym pewna, czy drugi pisarz zrozumiałby mnie i ich, ponieważ ja sama mam trudności z definiowaniem swojego procesu twórczego. Ale chyba mogłabym spróbować napisać książkę ze Stanisławem Lemem, C.S. Lewisem czy Frankiem Herbertem.

 

19. Jaka prywatnie jest Agata Julia Prosińska?

Nie wiem. Chyba bardziej skupiona na życiu bohaterów swoich książek niż na sobie.

 

20. Święta zapasem, chciałabym więc zapytać, jak planuje je Pani spędzić?

Raczej nic specjalnego. Skromna Wigilia z mamą oraz bratem. Pieczenie ciastek oraz ciast, oczywiście pisanie, oglądanie filmów, spacer z moim psem Bernadką. Jestem domatorem i niewiele mi potrzeba do szczęścia, a tak naprawdę, to jedynie dużej dawki spokoju.

 

21. Pani ulubiony świąteczny zwyczaj?

Pieczenie pierników. Przygotowuję masę już w listopadzie, ona sobie „dojrzewa” w lodowce aż do ok. 22 grudnia, kiedy następuje wielkie pieczenie ciastek. No i oglądnie filmów o Kevinie.  

 

22. I ostatnie pytanie: Jakiej rady udzieliłaby Pani osobie, która chciałaby wydać swoją powieść?

Nie jestem pewna, czy jestem dobrą osobą, aby udzielać rad, ale dobrze. Przede wszystkim, nawet jeśli stracisz jakąkolwiek ambicję czy siłę próbuj dalej.

 

 

Serdecznie dziękuję Agacie Julii Prosińskiej za poświęcony czas na udzielenie odpowiedzi na te kilka skromnych pytań 😉

 

zawijas

 

A Wam przypominam, iż autorkę można znaleźć na Instagramie: @agprosinska oraz @duchyzywiolow,
a książki tj. Sylfidę i Nimfę możenie nabyć m.in na empik.com oraz zaczytani.pl

 

W wywiadzie użyte zostały zdjęcia portretów autorstwa Agaty Julii Prosińskiej oraz jej zdjęcie. Wszelkie rozpowszechnianie ich bez zgody autorki jest zabronione.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s