.RECENZJE · Wyd. Kobiece

„Uwikłana. Królowa narkotyków, tajna agentka, zakładniczka” Bruce Porter

 

 

Autor: Bruce Portetr
Tytuł: Uwikłana. Królowa narkotyków, tajna agentka, zakładniczka
Tytuł oryginału: Snatched: How A Drug Queen Went Undercover for the DEA and Was Kidnapped By Colombian Guerillas
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 472

 

 

Pochodzącą z wyższych kolumbijskich sfer i wykształconą w Europie Pilar cechuje mieszanka nieodpartego uroku i bezwzględnej przebiegłości. Od zawsze pociągało ją wszystko co zakazane, również nieodpowiedni i niebezpieczni mężczyźni. To właśnie przez nich Pilar zostaje uwikłana w handel kokainą w jednym z największych światowych karteli, stając wkrótce na czele organizacji.
Po dwóch nieudanych małżeństwach i trudnej ucieczce z narkotykowego świata Pilar osiedla się z dziećmi na Florydzie. Spokojne życie zakłóca były mąż, który w zamian za obietnicę skrócenia wyroku wydaje jej nazwisko rządowej agencji walczącej z narkotykami.
Kobieta zostaje zmuszona do infiltracji niebezpiecznego kartelu w ramach akcji „Operacja Księżniczka”, której celem miało być przechwycenie dziesiątek milionów dolarów i kokainy wartej pół miliarda dolarów.
Pilar wciela się w swoją rolę tak dobrze, że zostaje porwana przez kolumbijskich partyzantów. Czy ktoś ją ocali, zanim porywacze odkryją, że mają w swych rękach tajną agentkę?

 

Nieczęsto, wręcz sporadycznie, sięgam po literaturę faktu, do tej pory kojarzył mi się z lekturami dość ciężkimi, nużącymi i oczywiście czasochłonnymi. Uwikłana, choć przeceniona najróżniejszymi informacjami ze świata narkobiznesu jest tego zupełnym zaprzeczeniem.

 

Książka skupiona jest wokół narkotyków i wszystkiego, co jest z nimi związane – dystrybucja, przemyt, handel i grube miliony, jakimi obracają kartele narkotykowe. Historia Pilar, agentki, dzięki której Rząd USA przechwycił znaczne miliony, jest oczywiście bogata w szczegóły, informacji bowiem w książce jest wiele – nazwiska, ksywki, miejsca… Niemniej powieść czyta się dość szybko, momentami niczym powieść sensacyjną. Bardzo dobrą powieść sensacyjną.

 

Część historii (poza tą dotyczącą życia Pilar) opisuję karierę policjanta związanego z wydziałem zwalczania narkotyków. Ich ścieżki w końcu się krzyżują i nie liczcie tutaj na jakiś wątek miłosny… W tej powieści miłości jest tyle, co na lekarstwo… I choć na początku lektury wydawać się może, że coś będzie na rzeczy, rzeczywistość okazuje się być zupełnie inną, równie interesująca.

 

Autor w powieści kreuje obraz nie tylko narkobiznesu, ale także tej drugiej strony – mianowicie poczynań policji w temacie zwalczania tej „branży”. Czytelnik ma możliwość „zobaczenia” jak ten „dział” policji rozwijał się od lat osiemdziesiątych XX wieku i jakie postępy poczyniła na tym polu policja.

 

Podsumowując: Uwikłana dla osób gustujących w gatunku literatury faktu będzie niezmiernie ciekawą lekturą. Dla tych, którzy interesują się tematyką narkotyków i narkobiznesu również będzie to ciekawa i zarazem obowiązkowa pozycja do przeczytania.  Niemniej czasem warto zboczyć z utartych ścieżek i zdecydować się na coś zupełnie innego… Jeśli więc macie ochotę nie tylko wkroczyć w świat narkobiznesu, ale poznać losy kobiety, która ryzykowała życiem, decydując się na współpracę ze służbami rządowymi USA, o tym, co przeszła i ile to wszystko ją kosztowało, traktując tę powieść nieco jak sensację, nie zawiedziecie się… Życie bowiem pisze najciekawsze scenariusze…

 

 

Polecam!

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu

3 myśli na temat “„Uwikłana. Królowa narkotyków, tajna agentka, zakładniczka” Bruce Porter

  1. Szczerze, zaintrygowała mnie Twoja recenzja. Od kilku lat siedzę w fantastyce, chociaż o narkotykach słyszy się codziennie. Może warto zobaczyć ten fragment życia, którego na ogół nie znamy 🙂 Coś mi się wydaje, że czeka mnie wycieczka do księgarni 🙂 Pozdrawiam

    Polubienie

  2. Lubię literaturę faktu, zawsze jakoś „lepiej” czyta mi się tego typu książki. Zawsze chętniej po nie sięgam. Recenzja bardzo obszerna, takie są super, bo dadzą sporo informacji, zwłaszcza jeśli człowiek się zastanawia nad konkretną pozycją. Ilość stron mogłaby mnie trochę odstraszyć, bo zazwyczaj sięgam po coś „lżejszego”.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s