.RECENZJE · Wyd. Edipresse Książki

„Dziewczyna na miesiąc. Styczeń-luty-marzec” Audrey Carlan

 

Autor: Audrey Carlan
Tytuł: Dziewczyna na miesiąc. Styczeń-luty-marzec
Tytuł oryginału: Calendar Girl Volume One
Cykl: Calendar Girl t.1
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 420

 

 

Mia Saunders potrzebuje pieniędzy, dużo pieniędzy. Ma rok na spłacenie długu, który zaciągnął jej ojciec. Teraz przestępcy grożą jej rodzinie, bo chcą odzyskać kasę. Przecież chodzi o milion dolarów. Mia Saunders to młoda buntowniczka, która próbuje swoich sił jako aktorka. Niespodziewana wiadomość odmienia jej życie – jej ojciec pożyczył dużo pieniędzy i naraził się byłemu chłopakowi Mii, jednemu z licznego grona niewiele wartych facetów, dla których dziewczyna straciła niegdyś głowę. Żeby pomóc ojcu i uratować swoją rodzinę, Mia musi spłacić dług, zatrudnia się więc jako ekskluzywna dziewczyna do towarzystwa w firmie ciotki, aby co miesiąc dokonywać spłat. Wystarczy, że spędzi miesiąc z bogatym facetem, z którym nie musi uprawiać seksu, aby mieć na kolejną ratę.

 

 

Ostatnio zaczytywałam się albo w thrillerach ,albo bajkach dla dzieci z  chwilami na obyczajówki, więc gdy wreszcie mogłam sięgnąć po erotyk, byłam mile zaskoczona, jak przyjemną i lekką lekturą się okazał…

 

Pierwsza część cyklu Calendar Girl to zlecenia Mii w kolejno Malibu, Seattle i Chicago, gdzie wciela się w rolę dziewczyny do towarzystwa każdego z mężczyzn, którzy ją wynajęli… do różnych celów.
Zasadniczo można powiedzieć, że powieść ta, to trzy różne historie, które łączy główna bohaterka i powód, dla którego zdecydowała się na zarabianie pieniędzy w ten, a nie inny sposób.

 

Książkę tę czyta się niesamowicie szybko, by nie napisać, że się ją połyka – dosłownie. Jeden wieczór z gorącą herbatą w moim przypadku (innym polecam trunek z procentami 😉 ) i czytelnik przepada… to znaczy czytelniczka.
To, co podobało mi się w tej powieści to fakt, iż pomimo że jest to erotyk, nie jest wyuzdany, czy wulgarny, jak co poniektóre książki reprezentujące ten gatunek. Owszem jest seks, pożądanie i dzika namiętność, ale wszystko to jest tak smacznie napisane i opisane, że lektura sprawia samą przyjemność.

 

Autorka posługuje się lekkim i plastycznym językiem, co dodatkowo wpływa na odbiór książki. Opisy pobudzają wyobraźnię, a różnorodność zleceń głównej bohaterki sprawia, że nie można się nudzić w trakcie czytania – zawsze coś się dzieje.

Dialogi dynamiczne, pełne emocji świetnie oddają charaktery bohaterów przewijających się przez powieść.

 

Postaci wykreowane przez Audrey Carlan są wyraziste i charakterne. Główną bohaterkę można lubić lub wręcz przeciwnie – wszystko zależy od tego, jak podejdziecie do tej postaci…
Mężczyźni, którym towarzyszy Mia to oczywiście obrzydliwie bogaci mężczyźni o ciałach niczym greccy bogowie… ale czy któraś z czytelniczek inaczej wyobrażałaby sobie ów amanta, do którego mogłyby zdychać miliony? Chyba nie…

Co prawda motyw dziewczyny do towarzystwa i wszystko, co temu towarzyszy przewijało się już przez erotyki, ale najważniejsze w tym wszystkim, by pomimo powielonego motywu, książka się wyróżniała i czytało się ją z przyjemnością – tę czyta się właśnie w taki sposób, a na tle tych, które miałam okazję czytać [erotyków] wyróżnia ją lekkość stylu autorki i to, że skradła moje serce, ot tak po prostu…

 

Podsumowując: Jeśli macie ochotę na miłą odskocznię, lekki i przyjemny erotyk, który zadziała na wasze zmysły, wówczas sięgnijcie po tę książkę. Dziewczyna na miesiąc. Styczeń-luty-marzec to niewątpliwie emocjonująca literatura dla kobiet, które chciałyby przenieść się w świat niezobowiązującego seksu, zwiedzić zakątki USA, a przy okazji poznać nieco Mię i sprawdzić, czy bycie dziewczyną do towarzystwa to taka „pusta” praca, czy może główna bohaterka wyciąga z każdego ze spotkań jakąś naukę?

 

 

 

Gorąco polecam!

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki.

 

Jedna myśl na temat “„Dziewczyna na miesiąc. Styczeń-luty-marzec” Audrey Carlan

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s