.RECENZJE · Wyd. Pascal

„Biuro przesyłek niedoręczonych” Natasza Socha

 

 

Autor: Natasza Socha
Tytuł: Biuro przesyłek niedoręczonych
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 304

 

 

Zuzanna rozpoczyna pracę w Biurze Przesyłek Niedoręczonych, gdzie trafiają listy i paczki, które nie dotarły do adresatów. Zdecydowała się na tę pracę, ze względu na pewien niewysłany list… Z czasem zaczynają intrygować ją tajemnice ludzi, zawarte w listach… Któregoś dnia trafia na listy, których nadawcy od trzydziestu ośmiu lat nie mogą się spotkać… Postanawia pomóc im w spotkaniu, jednak czas ma tylko do Wigilii, później będzie za późno…

 

Po raz kolejny jestem zauroczona powieścią napisaną przez Nataszę Sochę. Biuro przesyłek niedoręczonych ma w sobie taką magię i moc przyciągania, że szkoda, iż są to zaledwie trzysta cztery strony.

Autorka ponownie przenosi czytelnika w zupełnie inny wymiar, a sposób, w jaki bawi się słowem, tworząc zabawne dialogi i sytuacje… no cóż… nie sposób się nie zakochać.

 

Ów książka to piękna, a zarazem zagmatwana historia miłości. Miłości nie tylko tej pomiędzy kobietą a mężczyzną, ale także miłości dziecka do rodzica i empatii względem świata.
Zabawna, wzruszająca, a przede wszystkim poruszająca… serca i umysły.
Świąteczny klimat dodaje jej mocy w przekazie, w końcu święta takie są. Są bądź powinny być. Opowieść o sile miłości i o jej odcieniach okraszona wigilijnym czarem. Historia o tym, że czasem szczęściu trzeba nieco pomóc, by cud mógł stać się cudem… 😉

 

Bohaterowie zachwycają! Postaci wykreowane przez autorkę, jak zwykle są zwykłymi, można by rzec zwyczajnymi ludźmi, takimi, których można spotkać gdzieś w swoim sąsiedztwie, a jednocześnie są postaciami niezwykłymi… drugich takich nie znajdziecie. Szczególnie pan Stanisław. Zdecydowanie najlepsza postać tej książki. Nie zapominając o Karolinie… też chciałabym takiego futrzaka!

 

Plątanina wątków w Biurze przesyłek niedoręczonych tworzy ciekawą o zaskakującą całość. Przyznam, że choć część zakończenia jest dość przewidywalna i oczywista, nie traci ani na magii, ani na uroku, co więcej zyskuje, bo któż nie lubi happy endów? Jednak ostatnie strony szczerze mnie zaskoczyły i to pozytywnie, pozostawiając mały niedosyt… Drobne niedomówienie, które pobudza wyobraźnie!

 

Podsumowując: Biuro przesyłek niedoręczonych to idealna lektura na święta! Ba! to idealna książka na prezent pod choinkę. Bawi, wzrusza i porusza ;)… Wystarczy tylko dać się porwać tej pięknej historii (a raczej historiom), w przerwach spoglądając na migoczącą choinkę, by dać się porwać magii, świątecznej magii, na tysiąc procent!
Musicie koniecznie przeczytać! 😉

 

 

Gorąco polecam!

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Pascal.

 

 

P.S.
Prawda, że okładka jest… niesamowicie piękna?! Och, tak! Zdecydowanie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s