.RECENZJE · Wyd. EditioRed

„Pieśń Dawida” Amy Harmon

 

 

Autor: Amy Harmon
Tytuł: Pieśń Dawida
Tytuł oryginału: The Song of David
Cykl: Prawo Mojżesza t.2
Wydawnictwo: EditioRed
Liczba stron: 312

 

 

 

Dawid od dzieciństwa walczył… Jeździł po świecie, wydawał pieniądze i imprezował. Lubił wypić. Był impulsywnym i prowokacyjnym młodzieńcem… Walka stała się jego sensem życia – kształtowała go… Gdy zaginęła jego starsza siostra, kilkukrotnie próbował odebrać sobie życie…

Pojawienie się w jego życiu Mojżesza pozwoliło mu na uporządkowanie swoich emocji. Przyjaźń ta, choć początek miała niecodzienny, stała się początkiem lepszego Taga… W życiu Dawida pojawiła się niewidoma Millie, która kochała go całym sercem, pozwalając mu czuć się bezpiecznym i akceptowanym… do dnia, w którym zniknął… z dnia na dzień… bez słowa…

 

Po przeczytaniu Prawa Mojżesza nie nastawiałam się na wciągającą lekturę, jednak Pieśń Dawida okazała się niesamowicie wciągająca od pierwszych stron, choć i tutaj nieco emocji mi zabrakło… na początku…

 

Autorka stworzyła ciekawą historię o Dawidzie. Początkowo sądziłam, że Pieśń Dawida będzie swego rodzaju kontynuacją Prawa Mojżesza… Okazało się, że to właściwie niezależna historia, jedynie powiązana z poprzednią bohaterami… Książka, którą przeczytałam z ogromną przyjemnością i którą z wielkim żalem odłożyłam na półkę.
I tym razem autorkę należy pochwalić za lekki styl, który sprawia, że historię Taga czyta się szybko… aż za szybko…

Dużym plusem jest także to iż wreszcie są jakieś emocje. Na początku owszem są one opisane okazjonalnie i przechodzą bez większego echa, jednak im dalej, tym jest ich coraz więcej, by zakończenie mogło rzucić na kolana…

 

 

Tak jak w przypadku Prawa Mojżesza, tak i Pieśń Dawida podzielona jest na narracje z punktu widzenia dwojga bohaterów – tutaj: Taga i Mojżesza. Przyznam szczerze, że za dużo było Mojżesza… Zdecydowanie wolałabym większą część tej historii poznać z punktu widzenia Dawida, a także nieco z punktu widzenia Millie.

 

Wątek zniknięcia Taga, a raczej jego powód, był dla mnie mocno przewidywalny. Od samego momentu czułam, dlaczego tak z dnia na dzień próbował zniknąć z życia osób, które kochał, które traktował jak rodzinę. Niemniej jednak sposób, w jaki autorka dawkowała informacje, wprowadzały przyjemne napięcie i sprawiały, że miałam ochotę szybciej poznać rozwiązaniem – czym mam rację, czy też nie…

 

Bohaterowie Pieśni Dawida, poza tymi, których poznajemy w Prawie Mojżesza, są niesamowicie sympatyczni i interesujący. Niewidoma dziewczyna oraz jej brat z pewnymi dysfunkcjami… Przyznam, że taka paleta osobowości zdecydowanie dodawała magii tej historii. Takiego uroku, którego zabrakło mi w Prawie Mojżesza

 

Na wspomnienie również zasługuje okładka. Powtórzę się: w prostocie tkwi piękno. Jestem absolutnie, totalnie zakochana w obu okładkach… choć przyznam… że różowa zawładnęła moim światem (a odkąd pamiętam, nienawidziłam tego koloru!).

 

Podsumowując: Pieśń Dawida to niezwykła opowieść o miłości i przyjaźni. O porażkach i zwycięstwach… O tym, że po każdym upadku można się podnieść. Że nie ma rzeczy niemożliwych, a są tylko takie, które ciężko wykonać.
To historia, która na długo zapada w pamięć i, która daje do myślenia, zmusza do refleksji… by zastanowić się nad własnym życiem i wartościami, jakimi kierujemy się w życiu…i wyciśnie kilka łez… To też historia o śmierci, która koniec końców czeka każdego z nas…

 

 

Koniecznie musicie przeczytać!
Gorąco polecam!

 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu EditioRed

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s