.RECENZJE · Inne wydawnictwa

[PRZEDPREMIEROWO] „Na jej rozkazy” A.M. Chaudière, Angelina Caligo

PREMIERA: 30-10-2016

 

 

Autor: A.M. Chaudière, Angelina Caligo
Tytuł: Na jej rozkazy
Cykl: Trylogia Różana t.1
Wydawnictwo: Czarna Kawa
Liczba stron: 272

 

 

 

Erotyki… Większość z Was chociaż jeden miała w ręku… Bogaty facet, biedna dziewczyna, dziwne układziki… i koniec końców… „big love”… A czy zdarzyło Wam się przeczytać erotyk o homoseksualnej parze? Na jej rozkazy to mój „pierwszy raz” w tym „podgatunku”

 

Błękitnowłosa, młoda i niebanalna Fanny między kolejnymi bukiecikami, dorabia w gazecie dla pasjonatów roślin. W dniu, w którym miała uzyskać pewne „branżowe informacje”, spotyka Rosalie – panią prezes Art.F. Jedno spojrzenie, krótka rozmowa staje się początkiem fascynacji z obu stron… Rose proponuje dziewczynie związek BDSM, oparty na umowie… Fan zauroczona charakterem i wyglądem Ro, wbrew swoim doświadczeniom i obietnicy, jaką sobie złożyła, zgadza się… Czy uda jej się wytrzymać w takim układzie? Czy uda jej się zdobyć serce i miłość swojej Pani?

 

Sugerując się okładką, spodziewałam się mocnej, ale zarazem lekkiej literatury erotycznej… pełnej soczystych scen… W końcu okładka jest obłędna… z treścią już nieco gorzej… przynajmniej na początku…

 

Przyznać muszę, że dawno już nie miałam w rękach tak ciężkiej książki i nie mam tutaj na myśli gramatury. Jedna druga treści była dla mnie katorgą. Długie, nudne opisy… podczas lektury których miałam wrażenie, że to jakaś forma kary… i zbyt mało dialogów…
Jednak, po dotarciu do „przełomowego momentu”, całe pierwsze (negatywne) wrażenie odwraca się o 180 stopni. Nagle książka staje się lekka w odbiorze, czyta się szybko… opisów jest mniej, dialogów więcej – ideał. Sceny erotyczne (w większości) wyważone, ze smakiem (oczywiście mówimy tutaj o BDSM)… niektóre nieco kontrowersyjne… co ciekawe, obyło się bez wulgaryzmów… Można rzec – bajka.

 

Ciekawostką ,jaką zastosowały w książce autorki, jest dwojaka narracja. Pierwszoosobowa i trzecioosobowa. I o ile w pierwszej połowie lektury doprowadzała mnie ona do białej gorączki, o tyle druga część przebiegła dość płynnie. Niemniej, wydaje mi się, że ujednolicenie narracji dużo lepiej wpłynęłoby na przyjemność z czytania… choć z drugiej strony… miało to swój urok, dzięki wyraźnemu podziałowi na postaci. 😉

 

A postaci wykreowane przez autorki są mocno zarysowane, wyraźne i jednocześnie barwne. Rosalie – stanowcza, pewna siebie i bogata Pani; Fanny – artystyczna dusza, delikatna, ale także nieco pyskata… Obie zagubione w świece uczuć i emocji… Niby skrajnie różne, a uzupełniające się nawzajem.

 

Erotyki, zwłaszcza te z BDSM na pierwszym planie są albo lubiane, albo nienawidzone. Nie jest to z pewnością gatunek dla każdego… nawet jeśli lubi „zwykłe” erotyki. Tym bardziej szokującym będzie BDSM w połączeniu z homoseksualizmem… w końcu „moda” na homofobię trwa w najlepsze…

 

Tak, jak wspomniałam wcześniej, dużym plusem tej historii są sceny o charakterze erotycznym. Jedne z lepszych, jakie miałam okazję czytać w książkach traktujących o BDSM. Dodatkowo główny wątek lesbijski, ciekawy i fajnie poprowadzony (od drugiej połowy)… oraz kreacja tego hermetycznego świata, tego, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami, jak to wygląda od wewnątrz… bo na zewnątrz nie wygląda (wiecie, o co mi chodzi, prawda?)  🙂

 

Podsumowując: Choć początek książki jest dość ciężki w czytaniu, pozostała część rekompensuje tę niedogodność. Interesująca, ciekawa… czasami irytująca opowieść o lesbijkach w świecie BDSM, gdzie kontrola, dominacja i uległość współgrają ze sobą… śmiałe i wyzywające sceny dla „mocnych widzów”. Coś, czego na polskim rynku jeszcze nie było… Czy warto? Musicie przekonać się sami…
Ja z wielką ciekawością oczekuję kontynuacji 🙂

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Kawa 🙂

 

 

PREMIERA: 30-10-2016 

2 myśli na temat “[PRZEDPREMIEROWO] „Na jej rozkazy” A.M. Chaudière, Angelina Caligo

  1. Autorki są parą,to dlatego powieść jest stricte LGBT i nie ma w tym żadnej mody. Myślę, że najważniejszym powodem prowadzenia takiejnarracji jest pisanie w duecie, co jest naprawdę trudne. Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Nie miałam na myśli „mody na LGBT”, moje odniesienie do mody wyrażało podejście społeczeństwa do tematu homoseksualistów. A jest oto takie jakie jest… W Polsce (ale i na świecie) jest wielu homofobów.. dla których książki o lesbijkach czy gejach to zło wcielone – gdzie autor/zy czy czytelnicy powinni być paleni na stosie albo rozstrzeliwani…
      A co do narracji… Miałam już okazję czytać kilka książek, gdzie autorzy pisali w duecie i przez całą rozciągłość książki była jednolita… więc myślę, że w tym wypadku to kwestia dogrania… w mojej ocenie, subiektywnej, nieco mi to przeszkadzało… bo nie lubię przeskoków narracyjnych… ale to tylko i wyłącznie moja opinia 🙂

      Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s