.RECENZJE · Wyd. Poligraf

[PRZEDPREMIEROWO] „Ścieżki przeszłości” Edyta Kowalska

PREMIERA: 28-10-2016

 

 

Autor: Edyta Kowalska
Tytuł: Ścieżki przeszłości
Wydawnictwo: Poligraf
Liczba stron: 184

 

 

Pierwsze spotkanie z twórczością Edyty Kowalskiej zachwyciło mnie gorzko-słodką historią opowiedzianą w lekki sposób nie ujmujący jej szczerości… Drugie… zaskoczyło…

 

Kiedy wybucha II Wojna Światowa, Weronka ma trzynaście lat. Jedna noc zmienia całkowicie jej życie. Odtąd już nic nie jest takie samo, dziewczynka musi radzić sobie sama. Siedemdziesiąt lat po tych wydarzeniach, wnuczka Weronki otrzymuje list z Danii. Zaskoczona kobieta decyduje się na wyjazd do obcego kraju, by dowiedzieć się czegoś więcej o swojej ukochanej i skrytej babci… Czy Julia pozna jej tajemnice? Czy dowie się, co wydarzyło się w życiu Weronki?

 

Decydując się na lekturę Ścieżek przeszłości, byłam nastawiona na historie równie lekką, jak ta, którą miałam przyjemność przeczytać w Ścieżkach życia. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że tym razem jest zupełnie inaczej… Przynajmniej na początku…

 

Ścieżki przeszłości podzielone są na dwie części. W pierwszej czytelnik poznaje losy Weronki, babci Julii, w druga zaś, zaczyna się w momencie, w którym skończyły się Ścieżki życia.
Tym razem historia jest bardzo nostalgiczna, melancholijna. Autorka bardzo realistycznie przedstawia losy Weronki podczas wojny, jak i migracji do Danii, by po kilkudziesięciu stronach „wrócić do rzeczywistości” i ponownie wkroczyć w życie Julii, tak mocno związane z wydarzeniami z przeszłości.

 

I tym razem bohaterami są niezwykli zwykli ludzie. Tacy, jakich możemy spotkać obok siebie. Jednocześnie styl autorki sprawia, że ma się odczucie jakby ta konkretna historia była niezwykła… niecodzienna… niespotykana… Choć tak właściwie może być historią babci naszej przyjaciółki, czy naszej własnej… taką, bądź podobną…

 

Co prawda głównym wątkiem Ścieżek przeszłości są losy zarówno babci Weronki, jak i Julii, lecz tak naprawdę jest to historia o wyborach, które rzutują na nasze życie, ale także mogą i mają wpływ na życie następnych pokoleń. To także historia o różnych obliczach miłości. Tych dobrych i pięknych jej stron, ale i tych złych i mrocznych, bo przecież „miłość” nie jedno ma imię… twarz również… To historia o szczęściu, tak ulotnym, jak ulotna jest chwila… o kruchości tego stanu i jego nietrwałości… w końcu szczęście nie trwa wiecznie… pojawia się i znika…

 

Tak jak wspomniałam na początku, książka mnie zaskoczyła. Zaskoczyła bardzo pozytywnie. Pierwsza część tej opowieści urzekła mnie zarówno brutalnością, jaką potrafi zafundować życie, jak i tym, że nawet w ciężkich i okrutnych momentach ludzie potrafią dostrzec iskierkę nadziei, odnaleźć odrobinę szczęścia i poznać smak miłości.
Druga część… tak współczesna i taka bliska. Bliska ze względu na ukazane relacje rodzinne. To, jak reagują inni członkowie rodziny, gdy dowiadują się o „spadku po babci z zagranicy”… okazuje się wówczas, że „przecież każdemu się coś należy”, że „dlaczego ty, a nie ja?” … Prawdziwe? Znajome? Uwielbiam książki, w których autor z taką lekkością i sprawnością ukazuje wszelkie oblicza człowieka, zarówno obcych wobec siebie ludzi, jak i tych, których łączy bliższa, czy dalsza więź… Ścieżki przeszłości są tak po prostu prawdziwe, choć jednocześnie czytelnik ma świadomość, że to fikcja literacka…

 

A zakończenie… Cóż… Czuję, że autorka nie postawiła ostatniej kropki w tej historii… A przynajmniej mam taką nadzieję…

 

Podsumowując: Ścieżki przeszłości to przepiękna i urocza opowieść o miłości i jej obliczach. O szczęście, które nie trwa wiecznie… i pojawia się w życiu w najmniej spodziewanych momentach… Historia o znaczeniu przeszłości w przyszłości… I o tym, że nasze decyzje mają wpływ nie tylko na nas samych…
Obowiązkowa lektura dla tych, którzy mieli okazję i przyjemność przeczytać Ścieżki życia… i równie obowiązkowa dla tych, którzy chcą przyjemnie spędzić czas z historią, która porywa od pierwszej strony i podszeptuje, tak cichutko, by zastanowić się nad własnym życiem, nad naszymi wartościami.

 

 

Gorąco polecam!!

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce, Edycie Kowalskiejheartu_1

 

 

 

 

PREMIERA: 28-10-2016

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s