.WYWIAD

Wywiad: Monika Błądek

Witam,
mam dzisiaj dla Was wywiad z Moniką Błądek, autorką Glorii, którą miałam przyjemność recenzować oraz Szarego. Z tego miejsca gorąco dziękuję Pani Monice, za to, że zgodziła się na udzielenie odpowiedzi na kilka moich pytań oraz za poświęcony na to czas.

 

Zapraszam…

 

pisanie

 

 

We wrześniu premierę miały dwie Pani książki – „Gloria” oraz „Szary”, przy obu premierach czuła Pani duże zdenerwowanie? Czy może pierwszy stres po premierze „Glorii” minął, a do premiery „Szarego” podchodziła Pani bardziej na spokojnie?
Największy stres miałam przed wysłaniem obu powieści przez wydawców do drukarni, tym bardziej że działo się to prawie w tym samym czasie. Przejmowałam się ostatnią korektą, okładkami i opisami powieści. Doświadczeni autorzy uspokajali mnie, mówiąc, że przy trzeciej książce już nie będę taka drobiazgowa. Najbardziej przeżywałam pierwsze recenzje „Glorii”, te przedpremierowe. Powieść to mieszanka konwencji: obyczaju, powieści sensacyjnej, elementów dystopii, szczypty science fiction, dlatego jej odbiór mógł być też różny, w zależności od preferencji danego czytelnika. W dodatku na rynku chyba jeszcze nie było takiej książki, osadzonej w naszej rzeczywistości, uwzględniającej aktualne wydarzenia polityczne, ich projekcję w przyszłości, i to wszystko widziane oczami młodej dziewczyny i… kosmity, który jeszcze… Nie będę zdradzać fabuły. Z „Szarym” jest trochę inaczej, bo to czysta gatunkowo współczesna powieść dla młodzieży, której pierwszymi czytelnikami byli jurorzy.

 

Wojna, intrygi i… istoty pozaziemskie. Skąd czerpie Pani pomysły na takie historie?
Interesuję się historią i obecnymi wydarzeniami, obserwuję i notuję różne ciekawostki, również ze świata przyrody. Czasem znajdę materiał i w zwykłej reklamie regularnie emitowanej w telewizji. Kiedyś przyciągnęła moją uwagę reklama z akcją na platformie wiertniczej, w czasie sztormu na pełnym morzu. Tak bardzo zadziała na moją wyobraźnię, że jedną scenę w space operze „Malus” umiejscowiłam właśnie na platformie wiertniczej, tyle że na… innej planecie. I oczywiście z dodatkowymi komplikacjami.

 

Skąd się wzięło u Pani zamiłowanie do broni?
Będąc dzieckiem, wolałam od lalek pluszaki: misie, lwy, psy, tygryski. Pewnie dlatego że do pluszaka można się przytulić, do plastikowej lalki Barbie czy Kena już nie bardzo 😉 Bawiłam się też żołnierzykami. Duży wpływ miały na mnie książki i filmy, w których bohaterowie walczyli białą bronią.

 

Pani motto życiowe to…
Skończ to, co zacząłeś.

 

Czy wiąże Pani swoją przyszłość z pisaniem?
Myślałam o tym, żeby pisać, kiedy przejdę na emeryturę. A potem był impuls: teraz. I trwa to już od kilku lat.

 

Szyje Pani stroje historyczne… Stroje z której epoki lubi Pani szyć najbardziej?
Późne średniowiecze. To nawet nie kwestia preferencji, a raczej potrzeby. Chciałam brać udział w imprezach rekonstrukcyjnych, na których były organizowane turnieje rycerskie.

 

Jaka prywatnie jest Monika Błądek?
Jestem straszną skrupulantką. Sama od siebie dużo wymagam i przez to wymagam też od innych, co nie ułatwia mi życia. A kiedy skupię się na jednym celu, wszystko obok przestaje istnieć.

 

Czytanie Panią relaksuje, czy zatem ma Pani ulubionych autorów? Jaki gatunek książek szczególnie lubi Pani czytać?
Bardzo lubię space opery, Alastaira Reynoldsa, Petera F. Hamiltona, Dawida Webera. Spodobały mi się też młodzieżówki Paolo Bacigalupiego i Webera. Cenię sobie Luciusa Sheparda. Dawno już nie czytałam czystego romansu. Jeden dość szybko odłożyłam.

 

Czy posiadała Pani w dzieciństwie książkę, którą szczególnie Pani lubiła, i czy zdarza się Pani do niej od czasu do czasu zajrzeć?
„Mała księżniczka”. Gloria czyta ją w „Glorii” 😉 Muszę tę powieść kupić, bo stary egzemplarz zostawiłam u rodziców.

 

Pisząc, ceni sobie Pani całkowitą ciszę, czy może, lubi Pani tworzyć przy akompaniamencie ulubionych utworów muzycznych?
Zdecydowanie wolę ciszę. Czasem w tle słyszę dźwięk z telewizora albo nawet zerkam na ciekawszy film, szczególnie dokumentalny. Ale raczej wtedy, gdy szlifuję już napisany tekst. Muzyka działa na mnie zbyt… pobudzająco. Tym bardziej że lubię muzykę filmową, a tam gra cała orkiestra 😉

 

 Jak wyobraża sobie Pani siebie za… 10 lat?
Będę… pisać i może uczyć dzieciaki fechtunku historycznego. Już miałam taką propozycję, ale przez brak czasu nie dałabym rady prowadzić zajęć.

 

Kiedy czytelnicy mogą spodziewać się kontynuacji „Glorii”?
We wrześniu następnego roku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s