.RECENZJE · Wyd. EditioRed

„Mąż, którego nie znałam” Sylvia Day

day25_1345818428781370_404297440_n

 

 

 

Autor: Sylvia Day
Tytuł: Mąż, którego nie znałam
Tytuł oryginału: The Stranger I married
Cykl: Hitorical t.2
Wydawnictwo: EditioRed
Liczba stron: 256

 

 

Małżeństwo to związek dwojga kochających się ludzi (płeć pomińmy 🙂 ), ale czy aby na pewno? Czy małżeństwo nie może być czystym układem? Związkiem „na papierze”? A co, gdy nagle pojawią się uczucia i emocje, o których nie było mowy?

 

Najbardziej skandaliczna para Londynu – lady Pelham i markiz Grayson. Oboje łączy niepohamowany apetyt seksualny, liczne romanse, cięty język… niechlubna reputacja oraz stanowcze postanowienie, by się w sobie nie zakochać… Idealny układ? Do czasu… Gdy na horyzoncie pojawiają się uczucia, o których nie było mowy, podczas zawierania małżeństwa… wówczas życie tych dwojga zostaje wywrócone do górny nogami… Czy Gerardowi uda się posiąść uczucia żony? Czy Isabela da się ponieść tym uczuciom?

 

Przy okazji recenzji Obudzonych pragnień, wspomniałam o plastycznym języku autorki, który pobudza wyobraźnie… i nie tylko ją. I o ile Obudzone pragnienia były subtelne, delikatne i zmysłowe, tak tutaj tej subtelności nie znajdziecie. Mąż, którego nie znałam to książka dla wytrawnych czytelników gatunku jakim są erotyki. Mocna, wulgarna, dzika – te słowa najlepiej opisują, to co znajdziecie na kartach tej książki.
Historia wciągnie Was od samego początku, przenosząc w zupełnie inny wymiar cielesnych uniesień. Rumieńcom na twarzy nie będzie końca… ale żeby tylko im… 🙂

Tym razem Sylvia Day zaproponowała swoim czytelnikom dawkę śmiałych scen erotycznych, pełnych mocnych opisów, wulgarnego języka… a jednocześnie podniecających i seksownych. Oczywiście, nie każdy czytelnik preferuje taki „styl”, jednak Ci, którzy są głodni mocnych wrażeń, nie będą zawiedzeni… Na pewno nie…

 

Kolejny raz tło powieści przeniesie czytelnika w inna rzeczywistość. W świat pięknych sukni, bali i pozorów. Intryg i mrocznej przeszłości… A to wszystko okraszone ciętymi, zabawnymi dialogami, przy których nie raz się uśmiechniecie… i zawstydzicie 🙂

A bohaterowie? Nie sposób ich nie pokochać… Być może, nie są idealnym materiałem na żonę czy męża, ale czy każdy marzy o ideale? Czy choć raz nie marzyliście o niegrzecznym chłopcu… to znaczy kochanku albo kochance takiej jak Isabel? – nawet jeśli to tylko sfera odległych marzeń… sennych?
Pozostawmy to pytanie bez odpowiedzi…

 

A wracając na ziemię 🙂 … ponownie przyczepię się do czcionki. Zdecydowanie przydawałaby się nieco większa. Wówczas książka byłaby idealna… w każdym calu!

 

Podsumowując: Interesuje Was dzikie, miejscami wulgarne, ale i zabawne love story, podczas lektury którego wypieki na twarzy to niejeden „skutek uboczny”? Historia pełna gorących scen erotycznych, w której się zakochacie? I jesteście na tyle odważni, by po nią sięgnąć?
Tak? Więc Mąż, którego nie znałam, to idealna lektura, która zafunduje Wam niezapomniany wieczór…
A… nie zapomnijcie o butelce dobrego wina… 😉

 

Gorrrąco polecam!

 

 

Za egzemplarz dziękuję:

logo_grupaHelion_ver2

editiored296671_5680801714590854613_n

Jedna myśl na temat “„Mąż, którego nie znałam” Sylvia Day

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s