.RECENZJE · Wyd. EditioRed

[PRZEDPREMIEROWO] „Hard beat. Taniec nad otchłanią” K. Bromberg

 PREMIERA: 28-09-2016

 

hard6235537406326_1263577631_n

 

 

Autor: K. Bromberg
Tytuł: Hard beat. Taniec nad otchłanią
Tytuł oryginału: Hard beat
Cykl: Driven t.7
Wydawnictwo: EditioRed
Liczba stron: 352

 

K. Bromberg udowodniła przy okazji poprzednich tomów, że obca jest jej monotematyczność. Nie odgrzewa jednej historii zmieniając w niej imiona i miejsce akcji. Każda kolejna książka powala oryginalną fabułą, bohaterami… bo emocje za każdym razem są takie same – silne, prawdziwe i… nie da się ich nie poczuć! Nie inaczej jest w przypadku Hard beat. Taniec nad otchłanią

 

Tanner Thomas jest korespondentem wojennym na Bliskim Wschodzie. Podczas jednej z reporterskich wypraw ginie jego dziesięcioletnia reporterska partnerka Stella. Nie mogąc poradzić sobie z bólem po stracie przyjaciółki, rzuca się w wir kolejnych, niebezpiecznych wypraw… Po powrocie na Bliski Wschód, okazuje się, że szefostwo przydzieliło mu do pracy nowego partnera… kobietę – Beaux Croslyn. Pierwsze spotkanie okazuję się totalną katastrofą… dalej wcale nie jest lepiej. Początkowo…
Tanner to pewny siebie mężczyzna, zarozumiały, ale i łaknący, gdzieś w środku prawdziwego uczucia, choć sam przed sobą nie chce się do tego całkowicie przyznać… A BJ? Piękna, uparta i zbuntowana… skrywająca tajemnice…

Jak potoczą się losy tych dwojga i co z tego wyniknie? Tego dowiecie się sięgając po książkę.

 

Autorka potrafi stworzyć tak niecodzienne i porywające historie od których nie da się oderwać… i z każdą kolejną książka coraz trudniej o nich pisać. Genialne? Boskie? Niesamowite? Ciężko dobrać słowa, by opisać to, co kotłuje się w człowieku po przeczytaniu Hard beat. Taniec nad przepaścią… A uwierzcie… jest tego sporo…

 

Zaskakujące przy okazji tej lektury, było to, że narracja jest tylko z punktu widzenia Tannera, a nie tak jak to miało miejsce w poprzednich tomach, z punktu widzenia dwójki bohaterów. Przyznam, że momentami chciałam wiedzieć, co myśli BJ, ale z drugiej strony opowieść oczami Tannera była ciekawa, a momentami tak wciągała, że żal było odkładać książkę na bok (wiecie – dwulatek i jego próby zwrócenia uwagi, rzucając klockami np. w telewizor 😀 ).
Choć przyznać muszę, że początek ciągnął się niemiłosiernie i wiało nudą, to w chwili, gdy akcja zaczęła się rozwijać… rollercoaster emocji i uczuć, ba! same wydarzenia… zwalało z nóg… a gdyby mogło, wbiłoby i w fotel! 😉

 

Urzekający w książce jest czar tajemnic, które prawie od samego początku, sprawiają, że nie da się w tej historii nie zakochać. A zakończenie? Zakończenie jest… „wow”. Nie da się tego opisać… To trzeba przeczytać. Poczuć… Przeżyć!
Tak jak nie da się opisać feerii emocji i bohaterów i czytelnika. Bo czasem zaśmiejecie się nad książka, a czasem  uronicie kilka łez… innym razem się zdenerwujecie albo poczujecie lekko rozczarowani, by za chwilę zatracić się po raz kolejny… i niecierpliwie czekać na ciąg dalszy…
A tło tej historii? Wojna. Bliski Wschód. Szczerze? Na początku pomyślałam – Boże, znowu wojna?! Ale po skończonej lekturze… – nie wyobrażam sobie lepszej scenerii, lepszych bohaterów i lepszej historii.

 

Styl autorki i jej historie pokochały miliony ludzi na świecie. Ja również. I liczę, że Wy także zakochacie się w tej książce… w tej i w poprzednich…
Tak więc, jeśli chcecie przenieść się na Bliski Wschód, poznać tajemnice Tannera i BJ, te osobiste i wspólne, i jesteście gotowi na przeżycia oraz emocje, o których długo nie będziecie mogli zapomnieć… Bez wahania sięgnijcie po Hard beat. Taniec nad otchłanią… To będzie miłość od pierwszego wejrzenia

 

Gorąco polecam!

 

 

Za egzemplarz dziękuję:

logo_grupaHelion_ver2

 

 

editiored296671_5680801714590854613_n

 

 

 

PREMIERA: 28-09-2016

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s