.RECENZJE · Wyd. EditioRed

„Slow burn. Kropla drąży skałę” K. Bromberg

slowburn05138802849333_1335247056_n

 

Autor: K. Bromberg
Tytuł: Slow burn. Kropla drąży skałę
Tytuł oryginału: Slow burn
Cykl: Driven t.5
Wydawnictwo: EditioRed
Liczba stron: 400

 

 

Moje pierwsze spotkanie z twórczością K. Bromberg uznaję za udane. Po opiniach poprzednich tomów serii Driven, spodziewałam się soczystego erotyku, a to co znalazłam w Slow burn… zupełnie przeciwne było tym wyobrażeniom. Poczułam się zaskoczona i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Autorka stworzyła delikatną i subtelną opowieść, momentami nawet bardzo nostalgiczną… I tak… Uroniłam kilka łez podczas lektury…

Historia Haddie, młodej kobiety, która w swoim życiu doświadczyła straty ukochanej siostry zmarłej na raka piersi, to z pewnością nietypowy pomysł na erotyk… Przynajmniej w mojej ocenie. Główna bohaterka cały czas nie może uporać się ze śmiercią najbliższej jej osoby i widmem, że ona także może być chora. Haddie zatraca się w rozwiązłym życiu, seksie „na jedną noc” i odpychaniu od siebie każdego, kto okazywałby jej jakiekolwiek ciepłe uczucia. Próbuje w ten sposób chronić innych przed cierpieniem, z którym musieliby się zmierzyć po jej stracie. I choć na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że wszystko jest ok., tak naprawdę Haddie nie radzi sobie ze strachem, żalem, żałobą, a spychanie tych negatywnych uczuć i uśmierzanie ich przelotnym seksem pomaga… ale tylko na chwilę…
Do momenty, gdy na jej drodze pojawia się Beckett… Po wspólnie spędzonej nocy, nic już nie jest takie samo…

Gdy w historii pojawia się Becks, nabiera ona rumieńców. Pełna jest słownych i cielesnych przepychanek. Elektryzujących emocji… Namiętności… ale i niedomówień…
Haddie cały czas próbuje odsunąć od siebie Beckett, jednak ten ma wobec niej inne plany…
Jakie? Przekonacie się sięgając po książkę…

K. Bromberg stworzyła nietypową historię jak na erotyk. Bo jak połączyć raka i seks, żeby to miało przysłowiowe „ręce i nogi”? Autorce udało się to bezbłędnie. Byłam, jestem oczarowana jak poprowadziła fabułę, tworząc wyrazistych, pełnych energii bohaterów. Z jednej strony zadziornych, z drugiej… subtelnych i przepełnionych uczuciami…

Lekki styl pisarki sprawiał, że książkę czytało się szybko i przyjemnie, jednak przyczepiłabym się do zbyt małej, jak dla mnie, ilości dialogów… co początkowo niemiłosiernie mnie nudziło, jednak gdy akcja się rozkręciła, brak dialogów zszedł na drugi plan.
Uwagę warto również zwrócić na narrację z punktu widzenia dwójki bohaterów – Haddie i Becketta –  które pozwalają czytelnikowi poznać myśli bohaterów.

Nie znajomość czterech poprzednich tomów, nie wpływa na odbiór książki – można ją uznać za powieść niezależną, gdzie spójnikiem są bohaterowie z poprzednich woluminów.

Nie klasyfikowałabym także tej książki jako stricte erotyk (jako erotyk, byłaby bardzo przeciętna, raczej jako obyczajówka, mimo iż jest tam seks, głównym wątkiem była dla mnie relacja, taka bardziej emocjonalna, pomiędzy głównymi bohaterami, przez co zupełnie z innej perspektywy patrzę na tę książkę…
Przekaz jaki z niej płynie i jakby właśnie przesunięcie aspektu seksu i erotyki za dalszy plan sprawił, że zakochałam się w historii Haddie i Becketta…

 
Ale także skłonił mnie do zapoznania się z innymi książkami autorki…
Podsumowując… Nie nastawiajcie się na gorący erotyk, a na historię o pięknej, ale zarazem trudnej miłości… Autorka pokazała, że choroba nie wybiera, a to, co spotkało Haddie, może przydarzyć się każdemu, lecz mimo to nie wolno nam uciekać od miłości, rodziny, przyjaciół i świata… Trzeba wierzyć… wierzyć w siebie i walczyć…

Koniecznie musicie to przeczytać!

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję:
editiored296671_5680801714590854613_n

2 myśli na temat “„Slow burn. Kropla drąży skałę” K. Bromberg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s