.RECENZJE · Inne wydawnictwa

„Demonologia germańska. Duchy, demony i czarownice” Artur Szrejter

demonologia3_1295430857153461_49198431_n

Autor: Artur Szrejter
Tytuł: Demonologia germańska. Duchy, demony i czarownice
Wydawnictwo: Maszoperia Literacka
Liczba stron: 272

Demonologia… dla kogoś, kto nie miał okazji zapoznać się z poprzednią książką Artura Szrejtera (mam tu na myśli Mitologię germańską…), z pewnością będzie przyjemną podróżą po świecie duchów, demonów i czarownic mitologii germańskiej.
Jednak jeśli, tak jak ja, mieliście okazję czytać wspomnianą Mitologię… będzie to swoiste uzupełnienie mitów o germańskich bogach….

Tym razem, co zaznaczył sam autor, książka napisana jest „językiem popularnym, a nawet felietonowym”. Szczerze powiedziawszy, dużo bardziej przemówił do mnie styl z Mitologii… Mity czytało mi się płynnie, a nawet miałam przyjemne wrażenie, jakbym to nie ja czytała, a wręcz  ich słuchała. Tutaj, użycie innego stylu zaburzyło mi płynność w odbiorze. Momentami zupełnie traciłam „kontakt” z tekstem, przez co książka wydawała mi się „ciężka”. Nie zmienia to jednak faktu, że autor i tym razem stworzył ciekawy zbiór podań, legend itd. przenoszący nas w zupełnie inny świat. Świat stworzeń humanoidalnych, tj. podobnych wyglądem do człowieka.
Pokaźny leksykon germańskich demonów opatrzony jest ciekawymi rycinami wyobrażeń tychże stworzeń, jak również, co miało miejsce również w Mitologii… , tablice pokrewieństwa (elfów, czarownic, krasnoludów). W Demonologii… autor umieścił także krótkie opisy  świąt pogańskich Germanów. Przy bliższej analizie można zauważyć, że część z nich pokrywa się z współczesnymi świętami chrześcijańskimi, tj. Wielkanocą czy Bożym Narodzeniem.
W książce autor poruszył także temat chrystianizacji ludów germańskich, a dokładniej deprecjonowanie przekształceń wierzeń. Wydaje mi się, że zostało to potraktowane po macoszemu. Z drugiej jednak strony, to raczej temat na nową książkę, w innym wypadku, ta musiałaby być co najmniej dwa razy grubsza (jeśli nie więcej).
Ciekawostką w Demonologii… jest powoływanie się miejscami przez Artura Szrejtera na baśnie braci Grimm (baśnie H. Ch. Andersena zostały przez autora zaadaptowane (na podstawie legend germańskich) tak by posłużyły jako lektura dla dzieci). I tak na przykład, wiedzieliście, że „sławne” krasnoludki, właściwie powinny być nazywane koboldami? A baśnie o „Śpiącej królewnie” czy też „Śnieżce (i siedmiu krasnoludkach)” wywodzą się z podań germańskich, które zostały spopularyzowane i „przerobione” tak, by nadawały się właśnie na historie dla dzieci?
Dla mnie to była całkowita „nowość”, ciekawe smaczki… W końcu tyle razy czytałam baśnie braci Grimm i nigdy nie pomyślałabym, że mogą mieć cokolwiek wspólnego z mitologią… nie mówiąc o tym, że mogłaby to być germańska!
Czy też czerwona wstążka, tak namiętnie, „mocowana” w wózkach, kołyskach małych dzieci – to także zwyczaj ludów germańskich, który przetrwał do dziś, mając podobną symbolikę jak kiedyś…

Demonologia germańska. Duchy, demony i czarownice to interesująca, i zaskakująca podróż po świecie wierzeń ludów germańskich, ich wyobrażeń duchów czy demonów. Przedstawiona przez autora w najbardziej obrazowy i łatwy do przyswojenia sposób. Wsparty bogatą bibliografią, która zapewnie, dla kogoś kto będzie miał ochotę zagłębić się w ten  świat, będzie podpowiedzią, gdzie szukać dalej…
Jednymi słowy: rewelacyjna lektura.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

logolatarnia045571676648883385_n

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s